Dlaczego pomyłka uczy lepiej niż powtórka? Cztery filary efektywnego uczenia się

Marcin P. StopaHead of NeuroResearch @ Neuroinsight Lab

· 21 min czytania

Jest jedna rzecz, która sprawia, że mózg zaczyna pracować zupełnie inaczej. Nie mówię o niczym zakazanym. Korzystają z niej mówcy na scenie, autorzy książek i... twórcy clickbaitowych tytułów.

Wojciech Strózik zaprosił mnie do swojego podcastu Rozwój osobisty dla każdego, żeby porozmawiać o neuronauce i czterech filarach efektywnego uczenia się. Odpowiadając na jego pytania, rozprawiłem się po drodze z mitem 10% mózgu, opowiedziałem, dlaczego nie zaznaczam, gdzie skończyłem czytać książkę, i dlaczego nawyku nie da się po prostu wymazać.

Całą rozmowę możesz obejrzeć poniżej, a jeśli wolisz czytać, pod nagraniem zebrałem jej najważniejsze idee.

🧠 Czym jest neuronauka?

Najprościej mówiąc, to nauka mózgu o sobie samym. Staramy się zrozumieć, co dzieje się w naszej głowie, a potem zastanawiamy się, jak tę wiedzę wykorzystać w życiu codziennym.

Przez ostatnie dekady dowiedzieliśmy się ogromnie dużo o tym, jak przetwarzamy informacje, jak działa pamięć i jak się uczymy. Przeskok, jaki zrobiliśmy, jest niesamowity, a mimo to wciąż mnóstwa rzeczy nie wiemy i dalej je badamy. To piękne, że neuronauka tak prężnie się rozwija.

Dlatego w rozwoju osobistym bardzo ważne jest dla mnie, żeby to, czego się uczę i co chcę wdrożyć, miało oparcie w badaniach naukowych. Wtedy wiem, że jeśli to zastosuję, są duże szanse, że rzeczywiście zadziała, a nie opieram się na pogłoskach albo na tym, że „u mnie działa”.

🔟 Czy naprawdę wykorzystujemy tylko 10% mózgu?

Nie. Ten mit, jak wiele innych, bierze się z błędnej interpretacji badań, które dotyczyły czegoś zupełnie innego. Trafił do mediów głównego nurtu w chwytliwej wersji i od lat powtarzamy go dalej, bo skoro wszyscy tak mówią, to coś w tym musi być.

Wierzą w niego nie tylko przypadkowe osoby. Sanne Dekker i jej zespół zapytali o mity o mózgu nauczycieli z Wielkiej Brytanii i Holandii, którzy interesowali się neuronauką. Zdanie „wykorzystujemy tylko 10% mózgu” uznało za prawdziwe 48% nauczycieli z Wielkiej Brytanii i 46% z Holandii.

Tymczasem mózg to tak dobrze zoptymalizowany system, że każdy wolny neuron do czegoś by wykorzystał. To także bardzo kosztowny organ, bo jak przypominają Marcus Raichle i Debra Gusnard, mózg stanowi około 2% masy ciała, a zużywa około 20% energii organizmu. Trzymanie 90% takiej maszyny w rezerwie nie miałoby sensu.

🦯 Co się dzieje z obszarem mózgu, który przestaje być potrzebny?

Nie stoi odłogiem, bo mózg zmienia się w czasie i potrafi przejmować niektóre funkcje, czyli jest neuroplastyczny. Widać to u osób, które mają ograniczony jeden zmysł, a świetnie rozwinięty inny.

Norihiro Sadato i jego zespół pokazali, że u osób niewidomych czytanie alfabetu Braille'a aktywuje pierwszorzędową korę wzrokową, czyli obszar, który u osób widzących przetwarza obraz. Frédéric Gougoux z zespołem zauważyli z kolei, że u osób niewidomych od urodzenia im silniej aktywowała się kora wzrokowa przy lokalizowaniu dźwięków, tym trafniej wskazywały, skąd dochodzi dźwięk.

Mogę więc od razu uspokoić, że każdy z nas już wykorzystuje 100% mózgu. Nie wszystkie obszary pracują jednocześnie, tylko różne, w zależności od tego, co robimy. Jedynym wyjątkiem są sytuacje, w których część mózgu jest uszkodzona.

🎯 Po co mózgowi nauka?

Najpierw cofnijmy się o krok. Na najbardziej podstawowym poziomie mózg jest nam potrzebny do przetrwania. Żeby zwiększyć nasze szanse, musi cały czas przewidywać, co się zaraz wydarzy, co może być niebezpieczne, a co będzie nagrodą, i robi to, szacując prawdopodobieństwo zdarzeń.

Andy Clark opisał mózg jako maszynę do przewidywania, która nieustannie porównuje swoje oczekiwania z tym, co faktycznie do niej dociera. Ucząc się przez całe życie, dostarczamy mu danych, dzięki którym przewiduje coraz trafniej.

Badacze, m.in. Stanislas Dehaene z Collège de France, wskazują cztery fundamenty, dzięki którym uczymy się dużo efektywniej.

O śnie było w podcaście Wojtka wiele odcinków, więc tym razem skupiliśmy się na trzech pierwszych filarach. Więcej o tym, co mózg robi z wiedzą w nocy, i dlaczego zarwana noc przed egzaminem to sabotaż, przeczytasz tutaj:

👀 Filar pierwszy: uwaga

Świadomie przetwarzamy bardzo niewiele z tego, co do nas dociera. Czytając ten tekst, teoretycznie skupiasz się na jego treści. Nie znaczy to jednak, że nie docierają do Ciebie bodźce wzrokowe, temperatura, zapach, smak w ustach czy dotyk ubrania na całej skórze.

Uwagę bardzo długo porównywano do reflektora. Michael Posner opisywał ją jako coś, co wydobywa z otoczenia wybrane informacje i podświetla je, żebyśmy mogli się na nich skupić. Część badaczy proponuje dziś inne porównania, ale to, co oświetla reflektor uwagi, mózg przetwarza dużo głębiej niż resztę.

🎉 Dlaczego na imprezie słyszysz swoje imię?

Reszta nie znika, bo mózg dalej ją przetwarza, tylko poza świadomością. Pewnie zdarzyło Ci się na imprezie rozmawiać z kimś i nagle usłyszeć swoje imię wypowiedziane gdzieś obok. Nie nasłuchiwałeś(-aś) go, a jednak się przebiło.

Z Atlasu mózgu · Uwaga

Jak słyszysz jedną osobę w zatłoczonej kawiarni?

Zobacz w Atlasie (otwiera się w nowej karcie)

Neville Moray sprawdził to w latach 50. Badani mieli w uszach dwa różne nagrania i powtarzali na głos tylko jedno z nich. Z drugiego nie zostawało im w pamięci prawie nic. Nie rozpoznawali nawet słów, które padały w nim wiele razy. Jedynym bodźcem, który przebijał się przez tę barierę, było własne imię.

Z Atlasu mózgu · Uwaga

Ile osób usłyszało swoje imię w nagraniu, którego nie słuchały

Zobacz w Atlasie (otwiera się w nowej karcie)

To samo dzieje się w widzeniu. Wyciągnij rękę przed siebie i spójrz na paznokieć kciuka. Robert O'Shea zmierzył, że paznokieć kciuka na wyciągniętej ręce zajmuje około 1,5 stopnia pola widzenia, czyli mniej więcej tyle, ile obejmuje środek pola najostrzejszego widzenia. Na takim obszarze możesz świadomie skupić wzrok.

Arien Mack i Irvin Rock pokazali, że gdy uwaga jest zajęta zadaniem, ludzie często w ogóle nie zauważają bodźca, który pojawia się na ekranie. Własne imię zauważali jednak dużo częściej niż inne słowa. Mózg cały czas sprawdza, czy w otoczeniu nie dzieje się coś ważnego.

📞 Dlaczego nie da się słuchać dwóch osób naraz?

Gdy w rozmowie skupiasz się na tym, co mówię, łatwiej Ci to zrozumieć. Gdybyś w tym czasie zaczął(-ęła) nasłuchiwać innego odgłosu albo rozmawiać przez telefon, nie dałbyś(-abyś) rady jednocześnie słuchać mnie i rozmówcy. Uwaga wpuszcza informacje do środka i zapewnia im głębsze przetwarzanie.

Mogło Ci się też zdarzyć, że czytasz książkę i nagle jesteś na końcu strony, a nie wiesz, co na niej było. Nie przyszedł żaden bodziec z zewnątrz. Wystarczyła jedna myśl, która przyciągnęła uwagę gdzie indziej. Oczy fizycznie przeszły po każdym słowie, a treść uciekła.

🎬 Dlaczego film trzyma Cię trzy godziny, a podręcznik kilka minut?

Gdy książka nas wciąga, doświadczamy niemal dysocjacji. Cały świat dookoła przestaje istnieć, a uwaga utrzymuje się sama. Podobnie przy filmie, gdy przez trzy godziny śledzisz losy głównego bohatera.

Gdy trafisz na podręcznik akademicki, który niekoniecznie jest napisany lekkim piórem, skupienie wymaga dużo więcej samoregulacji. Przy żmudnym, powtarzalnym i nudnym zadaniu uwaga bardzo szybko spada.

Pokazały to już w latach 40. XX wieku testy zegara Normana Mackwortha. Badani przez dwie godziny śledzili wskazówkę, która od czasu do czasu wykonywała podwójny skok, i mieli wyłapać każdy taki moment. Najlepiej szło im na samym początku, a już po pierwszych 30 minutach przeoczali wyraźnie więcej sygnałów. Dlatego naukę warto rozłożyć w czasie na mniejsze porcje.

🔮 Filar drugi: aktywne zaangażowanie

Nie chodzi o pajacyki ani bieganie w trakcie nauki. Chodzi o to, że aktywnie myślisz o tym, czego się uczysz. Zastanawiasz się nad tym, tworzysz hipotezy, sprawdzasz, jak to połączyć z innymi rzeczami.

Mózg cały czas przewiduje, co za chwilę nastąpi. Gdy zakładał, że wydarzy się A, a wydarzyło się B, pojawia się sygnał błędu i trzeba nadpisać to, co wiedział. Zwykle reagujemy na to zaskoczeniem, śmiechem, a czasem strachem. I właśnie w tym momencie się uczymy.

Rozłożenie nauki w czasie daje jeszcze jedną korzyść. Gdy siadasz do tematu, który przerwałeś(-aś), musisz sobie przypomnieć, na czym skończyłeś(-aś). Przywołujesz informacje, czyli już jesteś w trybie aktywnego zaangażowania, a jeśli nie pamiętasz, sprawdzasz.

❌ Dlaczego pomyłka uczy lepiej niż powtórka?

Bo nie ma większego znaczenia, czy przypomnisz sobie dobrze, czy źle. Liczy się sama próba przypomnienia, a sygnał błędu dodatkowo mówi mózgowi, że tę informację trzeba lepiej utrwalić.

Nate Kornell, Matthew Hays i Robert Bjork zadawali badanym pytania, na które nie dało się znać odpowiedzi, np. jaki traktat pokojowy zakończył wymyśloną wojnę. Jedni najpierw próbowali odpowiedzieć, a potem widzieli poprawną odpowiedź. Drudzy od razu czytali pytanie razem z odpowiedzią. Nieudana próba przypomnienia sprawiała, że później lepiej pamiętali poprawną odpowiedź.

Brady Butterfield i Janet Metcalfe sprawdzili, co się dzieje z pomyłkami, w które byliśmy święcie przekonani. Spodziewali się, że te najtrudniej będzie poprawić. Okazało się odwrotnie. Błędy popełnione z dużą pewnością badani najczęściej poprawiali w kolejnym teście.

Pamiętajmy, że mózg bierze wszystko śmiertelnie poważnie, bo jego zadaniem jest przetrwanie. Pomyłka w słowach piosenki nic nie kosztuje, ale pomyłka co do tego, czy przechodzi się na czerwonym, czy na zielonym świetle, może kosztować bardzo dużo. Mózg nie do końca odróżnia jedno od drugiego, więc każdą pomyłkę traktuje jako coś, co trzeba skorygować, żeby lepiej funkcjonować w przyszłości.

🧩 Jak połączyć nową wiedzę z tym, co już wiesz?

Weźmy to, o czym przed chwilą mówiłem. Zastanów się, co to dla Ciebie oznacza. Uczysz się rano czy wieczorem? Ktoś Ci przeszkadza? Zakładasz słuchawki, żeby się odciąć, ale masz w nich podłączony telefon, który czyta Ci powiadomienia? To już jest aktywne myślenie o tym, czego się uczysz.

Potem stawiasz hipotezy. Czy jeśli zaczniesz wyciszać telefon i go odkładać, to zadziała? A może będzie jeszcze gorzej, bo będziesz się stresować, że ominie Cię ważny telefon? Tworzysz scenariusze i zastanawiasz się, co z tą informacją zrobić. Łączysz ją z tym, co już wiesz, więc staje się dla Ciebie bardziej użyteczna.

Wojtek zapytał, na ile to zaangażowanie jest świadome. Dużo z tych rzeczy robimy odruchowo, tak samo jak z uwagą. Gdy jednak wiesz, jak to działa i po co, możesz to robić celowo.

Czytasz książkę i trafiasz na interesujący fragment? Oprócz tego, że go zaznaczysz, zatrzymaj się na chwilę i zastanów się nad nim. Po przeczytaniu rozdziału powtórz go sobie i pomyśl, czy łączy się z czymś, co już wiesz, i czy zmienia Twój punkt widzenia. Jeśli będziesz pracować na nowej informacji świadomie, zapamiętasz ją dużo lepiej.

🔋 Czy mózg sabotuje naukę?

Wojtek zauważył, że mózg jest wygodny i leniwy, więc gdy planujemy naukę, czasem próbuje ją sabotować, bo to dla niego duży wydatek energii.

Mózg dalej próbuje w ten sposób przetrwać. Nigdy nie wie na pewno, kiedy dostanie kolejną porcję jedzenia, bo tylko szacuje prawdopodobieństwo. Wydawanie energii na rzeczy, które z jego punktu widzenia są nieistotne, to dla niego ryzyko.

Możemy jednak zrobić jedną rzecz, która sprawia, że mózg zaczyna pracować zupełnie inaczej, czyli obudzić w nim ciekawość. Żeby przetrwać, mózg musi zdobywać informacje o otoczeniu, a ciekawość jest mechanizmem, który go do tego popycha.

🤔 Dlaczego jedne tematy nas wciągają, a inne odpychają?

Ciekawość nie działa tak, że powiem teraz „opowiem Wam o niesamowitym równaniu, dzięki któremu policzymy napięcie błony neuronu”. Dla większości słuchaczy to nie jest to miejsce na krzywej ciekawości, w którym być powinno.

Część rzeczy nas nie interesuje, bo są za proste. Mózg uznaje, że zna odpowiedź tak dobrze, że nie musi jej sprawdzać i nie warto marnować na to energii. Inne nie interesują nas, bo są za trudne. Mózg uznaje, że dowiedzenie się czegoś kosztowałoby zbyt dużo energii, więc woli odpuścić.

Min Jeong Kang i zespół z Caltech zmierzyli to w badaniu z pytaniami z wiedzy ogólnej. Ciekawość była największa przy pytaniach, na które badani częściowo znali odpowiedź, a mniejsza przy tych, na które odpowiedź znali na pewno albo nie mieli o niej pojęcia. Trzeba więc dostarczyć mózgowi takich informacji, w których odpowiedź jest tuż za rogiem, a my cały czas się zastanawiamy, co tam może być.

Więcej o tym mechanizmie przeczytasz w artykule Krzywa ciekawości, czyli dlaczego nas to nie interesuje...

❓ Jak obudzić ciekawość, gdy podręcznik jest nudny?

Nie zawsze mamy wpływ na to, jak ciekawie przygotowano treść, co jest niestety zmorą rozwoju osobistego. Masa treści dotyczy ciekawych tematów, a jest napisana tak nudno, że powinno to być wręcz przestępstwem.

Możemy jednak sami zadać sobie pytania. Zanim sięgniesz po książkę, przejrzyj spis treści i zastanów się, czego chcesz się z niej dowiedzieć. Nakierujesz się wtedy na wyłapywanie tych informacji i będziesz czekać, aż się pojawią. Sam(-a) obudzisz w sobie ciekawość.

Lindsey Richland, Nate Kornell i Liche Sean Kao dali badanym tekst o widzeniu. Część z nich przed czytaniem odpowiadała na pytania o pojęcia z tekstu, a pozostali dostali więcej czasu na samo czytanie. W teście końcowym lepiej wypadały osoby z pytaniami na początku, także przy pytaniach, na które przed lekturą nie umiały odpowiedzieć.

Shana Carpenter i Alexander Toftness sprawdzili to samo przy nauce z filmów. Osoby, które przed każdą częścią filmu dostawały pytania, zapamiętały więcej, i to zarówno z tego, o co je zapytano, jak i z tego, o co nie pytano wcale.

🚴 Dlaczego pasja nie wymaga silnej woli?

Świetnie widać to na przykładzie pasji. Chłoniemy wtedy każdą informację o tym, co nas interesuje. Potrafimy godzinami utrzymywać pełną koncentrację na temacie, który dla wielu osób jest abstrakcyjny i nudny, i poświęcić mu mnóstwo czasu i pieniędzy.

Wiele osób mówi, że nie ma dobrej pamięci... chyba że coś je zainteresuje, bo wtedy potrafią godzinami siedzieć i wszystkiego się nauczyć. Tak właśnie funkcjonujemy na co dzień. Łatwiej przyswajamy to, co nas ciekawi, więc trzeba stworzyć okazję, żeby to, czego się uczymy, wydało się nam interesujące.

✅ Filar trzeci: informacja zwrotna

Wyobraź sobie, że uczysz się czegoś jakąś metodą. Robisz 10 tysięcy powtórzeń, 100 tysięcy, od lat. Nie wiesz jednak, że istnieje prostszy sposób, bo nikt Ci go nie pokazał. Nie wiesz nawet, że robisz to źle.

Informacja zwrotna pozwala dowiedzieć się już po pierwszym czy drugim powtórzeniu, że to, co robisz, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Mocno skraca więc cały proces nauki i sprawia, że jest dużo efektywniejszy.

Gdy sprawdzasz się sam(-a), choćby fiszkami, dostajesz informację, czy dobrze zapamiętałeś(-aś). Jeśli dobrze, ślad pamięciowy jeszcze się wzmacnia. Jeśli źle, też świetnie, bo wiesz, co poprawić, i lepiej zapamiętasz poprawną odpowiedź.

Pewnie znasz to ze szkoły. Na egzaminie na jedno pytanie odpowiadasz źle, a potem przez lata pamiętasz poprawną odpowiedź akurat na to pytanie, a nie na całą resztę. Tam, gdzie popełniamy błędy, tam lepiej zapamiętujemy.

👎 Dlaczego krytyka zostaje w głowie dłużej niż pochwała?

To bywa pułapką. Roy Baumeister i jego zespół przejrzeli badania z wielu dziedzin psychologii i doszli do wniosku, że złe wydarzenia, opinie i informacje działają na nas silniej niż dobre, także na to, co zapamiętujemy.

Pochwała działa, ale mózg jest nastawiony na to, co poszło źle, żeby następnym razem tego uniknąć. Jeśli jesteś tego świadomy(-a), łatwiej będzie Ci przyjąć informację zwrotną. Dlatego nie oceniaj siebie jak w szkole, tylko sprawdzaj, czy to, co robisz, robisz dobrze, i czy dobrze pamiętasz.

📚 Dlaczego nie zaznaczam, gdzie skończyłem czytać?

Takie testy możesz robić sobie nawet wtedy, gdy wracasz do książki po tygodniu albo miesiącu przerwy. Zanim ją otworzysz, zastanów się, na czym skończyłeś(-aś) i co tam było.

Ja często robię tak, że w ogóle nie zaznaczam, gdzie skończyłem czytać. Niekoniecznie to polecam, ale u mnie się sprawdza. Otwieram książkę, przeglądam ją i zastanawiam się, co było na danej stronie. Jeśli pamiętam, idę dalej. Gdy dochodzę do miejsca, którego nie pamiętam, zaczynam czytać od nowa.

Muszę przy tym przejść przez ostatnie rozdziały i przypomnieć sobie wszystko, co w nich było. Dzięki temu dużo lepiej pamiętam to, co przeczytałem.

🔢 Jak dać sobie informację zwrotną, gdy nikt Cię nie sprawdza?

Dużo łatwiej, gdy wspiera Cię mentor albo ktoś ocenia postępy Twojej pracy. Wojtek zapytał, jak dawać informację zwrotną samemu sobie, żeby była wartościowa.

Dla mnie to było duże wyzwanie. Pracuję na wielu danych z badań i kusiłoby, żeby mówiąc o czymś, przywoływać liczby z pamięci. O dziwo, liczby przywołane w ten sposób są zwykle okrągłe i tylko zbliżone do prawdziwych, więc musiałem nad tym pracować. Nawet gdy jestem przekonany, że pamiętam, co było w badaniu, zanim podam informację dalej, sprawdzam ją u źródła.

Z czasem zapamiętujemy rzeczy tak, jak nam wygodniej, a niekoniecznie tak, jak było. Gdy nie korzystamy z jakiejś informacji, zaczynamy ją zapominać. Mózg nie lubi się jednak przyznawać, że coś zapomniał. Dużo chętniej przywoła przypadkową liczbę, połączy trzy różne badania w jedno albo zmieni interpretację wyniku.

Daniel Schacter z Harvardu opisał to jako jeden z siedmiu grzechów pamięci, błędne przypisanie. Pamiętamy fakt, ale przypisujemy go niewłaściwemu źródłu. Marcia Johnson i jej zespół pokazali, że mózg nie zapisuje przy wspomnieniu etykiety ze źródłem, tylko odtwarza je potem z różnych wskazówek, więc źródła łatwo się mylą.

Wojtek przyznał, że po przesłuchaniu w krótkim czasie dwóch książek tego samego autora trudno mu było przypomnieć sobie, z której pochodzi to, co pamięta. Możemy być święcie przekonani, że dobrze pamiętamy, a mózg płata nam figle.

Z Atlasu mózgu · Błędy poznawcze

Słowo, którego nie było, rozpoznaje się prawie tak samo często jak słowo, które padło. Tak wyszło w klasycznym eksperymencie z listami skojarzeń.

Zobacz w Atlasie (otwiera się w nowej karcie)

🚗 Czy można się czegoś oduczyć?

Wojtek zapytał o trend, o którym mówi coraz więcej osób śledzących przyszłość rynku pracy, czyli o umiejętność oduczania się. Zastanówmy się najpierw, dlaczego w ogóle mamy nawyki.

Przypomnij sobie, jak uczyłeś(-aś) się jeździć samochodem. U mnie pierwsza zmiana biegów wyglądała tragicznie. Gdzie była jedynka? To był jeszcze Opel, w którym trzeba było podnieść lewarek, żeby wrzucić wsteczny. Tragedia.

Dziś siadasz do samochodu i zmieniasz biegi odruchowo. Nawet nie wiesz, w którym momencie to robisz. Właściciele aut z automatyczną skrzynią biegów siedzą teraz i się uśmiechają.

Gdy nauczyliśmy się tego tak sprawnie, uwolniliśmy uwagę i zasoby poznawcze na to, co dzieje się na drodze. Na początku mamy w samochodzie za dużo bodźców. Trzeba włączyć kierunkowskaz, a potem jeszcze się zastanawiać, czy trzeba go wyłączyć i dlaczego zamiast niego włączyły się wycieraczki. Z czasem dzieje się to z automatu... chyba że jeździsz marką, która słynie z tego, że nie włącza kierunkowskazów.

Walter Schneider i Richard Shiffrin opisali tę zmianę w badaniach nad przetwarzaniem informacji. Po wielu powtórzeniach zadanie, które wymagało kontrolowanej, wysiłkowej uwagi, zaczyna przebiegać automatycznie, szybko i bez obciążania uwagi.

🔁 Dlaczego skręcasz tam, gdzie zawsze?

Wyobraź sobie, że codziennie jeździsz do pracy tą samą drogą. Wyjeżdżasz z domu, jedziesz prosto, skręcasz w prawo, znowu prosto. Tym razem musisz coś załatwić i skręcić w lewo. Jest duża szansa, że zorientujesz się już za skrętem.

Zrobisz automatycznie to, co zawsze, bo mózg wybiera najbardziej prawdopodobne rozwiązanie. Donald Norman nazwał to błędem przechwycenia. Dobrze znana sekwencja działań przejmuje kontrolę nad tą, którą właśnie zamierzałeś(-aś) wykonać.

W podobny sposób działają nie tylko nawyki, ale też nałogi, które także są wyuczonymi automatyzacjami. Palacze mają zwykle swoje pory, miejsca i sytuacje, w których sięgają po papierosa. Wendy Wood i David Neal opisali, że nawyki uruchamia kontekst, czyli miejsce, pora i ludzie, z którymi zwykle coś robimy, a nie bieżąca decyzja.

✍️ Nawyku nie wymażesz, ale możesz go nadpisać

Dlatego oduczanie się jest takie trudne. Nie możemy do końca mówić o tym, że czegoś się oduczymy. Część rzeczy zapominamy naturalnie i to dobrze, bo inaczej byśmy nie przetrwali. Możemy jednak nadpisać dawną automatyzację nową.

Mark Bouton zebrał badania nad wygaszaniem wyuczonych reakcji. Wygaszanie nie niszczy tego, czego nauczyliśmy się wcześniej, tylko tworzy nowe uczenie się, mocno zależne od kontekstu. Stara reakcja czeka i potrafi wrócić, gdy zmieni się otoczenie.

Osoby, które przesiadły się z manualnej skrzyni biegów na automatyczną, znają to dobrze. Na początku ręka sama sięga po lewarek, którego nie ma.

🏠 Kiedy najłatwiej zmienić nawyk?

Gdy stworzymy nową sytuację i nowy kontekst. Wendy Wood, Leona Tam i Melissa Guerrero Witt obserwowały studentów, którzy przenieśli się na inną uczelnię. Ich nawyki, takie jak ćwiczenia, czytanie gazety czy oglądanie telewizji, przetrwały przeprowadzkę tylko wtedy, gdy nie zmienił się kontekst, w którym je wykonywali.

Bas Verplanken i Deborah Roy sprawdzili to w eksperymencie terenowym, w którym zachęcali 800 osób do zachowań przyjaznych środowisku. Interwencja działała lepiej u osób, które niedawno się przeprowadziły, a takie okno możliwości trwało około trzech miesięcy od zmiany miejsca zamieszkania.

To ważne, bo jeszcze tysiąc lat temu w ciągu jednego życia niewiele się zmieniało. Dziś w ciągu naszego życia całkowicie zmienia się świat, w którym funkcjonujemy. Cały czas musimy się uczyć na nowo, jak się zachowywać i co robić. Jedną z najważniejszych umiejętności będzie więc oduczanie się, a właściwie dostosowywanie się.

✏️ Czy kiedyś będzie można się uczyć bez trenerów?

Na koniec Wojtek zapytał, czym zajmuje się SeeWidely. Wszystko wzięło się z rozwoju osobistego. Zaczynałem jako trener i pamiętam, jak wiele lat temu stałem na przerwie na papierosie (wtedy jeszcze paliłem, dziś już nie). Podszedł do mnie jeden z uczestników kursu, na którym szkoliłem nowych trenerów, i zapytał, czy myślę, że kiedyś będzie można się uczyć bez trenerów.

Odpowiedziałem, że chyba nie. Od razu naszła mnie myśl, dlaczego powiedziałem to tak pewnie. Jeśli coś da się sprecyzować, to jest duża szansa, że da się to zoptymalizować i zmienić.

Zacząłem szukać innych rozwiązań i znaleźliśmy nanolearning, czyli naukę przez mniej niż 5 minut dziennie. Problem był taki, że jedyna praca na ten temat miała jedną kartkę A4. Przez kolejne lata śledziliśmy wszystko, co publikowano. Były to albo bardzo małe prace, albo wielomilionowe wdrożenia, jak w jednym z najnowocześniejszych szpitali w Europie albo w armii amerykańskiej. Armia jakimś dziwnym trafem nie chciała się z nami podzielić żadnymi informacjami o swoim wdrożeniu.

🖍️ Dlaczego ręka rysująca na białym tle tak przyciąga uwagę?

Zastanawialiśmy się, jak to wykorzystać, i okazało się, że najlepiej sprawdzą się animacje whiteboard. Chyba każdy zna animacje, w których na białym tle ręka rysuje obraz powstający na naszych oczach. Gdy zaczęliśmy badać ten temat, okazało się, że takie animacje świetnie prowadzą uwagę.

Obraz przechodzi w mózgu przez kolejne obszary kory wzrokowej, od V1 dalej, a każdy z nich przetwarza go trochę inaczej. Daniel Felleman i David Van Essen opisali tę hierarchię u naczelnych na kilkudziesięciu obszarach mózgu. Jay Hegdé zebrał badania, które pokazują, że najpierw przetwarzamy ogólny kształt, a dopiero później szczegóły.

Prosty kształt przetwarzamy więc szybciej i łatwiej się na nim pracuje. Jeśli narysuję drzewo, prawdopodobnie od razu będziesz wiedzieć, że to drzewo, choć każdy narysuje je trochę inaczej. Jeśli narysuję choinkę, też ją rozpoznasz... choć gatunku drzewa o kształcie trójkąta z kreską nie ma w przyrodzie.

Irving Biederman i Ginny Ju pokazali, że proste rysunki konturowe rozpoznajemy niemal tak szybko i trafnie jak kolorowe zdjęcia tych samych przedmiotów. Selen Türkay sprawdziła z kolei, jak ludzie uczą się zaawansowanej fizyki z animacji whiteboard. Osoby, które oglądały animacje, zapamiętały więcej niż te, które ten sam materiał tylko słuchały albo czytały, i oceniały lekcję jako bardziej angażującą i przyciągającą uwagę.

🔬 Jak powstało Neuroinsight Lab?

Nikt nie potrafił zrobić dla nas takich animacji, jakich chcieliśmy, więc założyliśmy własne studio animacji. W 2020 roku, dwa tygodnie przed pandemią, pokazaliśmy platformę do nanolearningu z 200 kompetencjami. Wcześniej sprawdziliśmy, które kompetencje dają przewagę w życiu codziennym i zawodowym. Platforma powstała głównie dla firm, ale jest otwarta także dla klientów indywidualnych.

W 2023 roku pokazaliśmy trzecie rozwiązanie. Żeby porównywać, jakie efekty dają nasze animacje i różne sposoby nauki, musieliśmy kupić bardzo drogą aparaturę do eye-trackingu i EEG. Klienci tak często o nią pytali, że udostępniliśmy na zewnątrz nasz zespół badawczy, sprzęt i laboratorium do badania aktywności mózgu. Tak narodziło się Neuroinsight Lab.

Przy pierwszej książce zawahałem się w rozmowie, czy to na pewno ostatnia książka Miłosza, i od razu dodałem, że trzeba by to sprawdzić. Widzisz, nasza pamięć może nas zwodzić nawet wtedy, gdy polecamy książki o mózgu.

Udostępnij

NeuroEfektywnie

NeuroNauka w biznesie i na co dzień prosto na Twój e-mail

Cotygodniowy biuletyn o NeuroOdkryciach w biznesie i na co dzień. Prosto o mózgu, neuronauce, efektywności. Dołącz do 12 700+ subskrybentów.

NeuroEfektywnie

NeuroNauka w biznesie i na co dzień prosto na Twój e-mail

Dołącz do 12 700+ subskrybentów.

Okładka książki NeuroMarketing InsightKsiążkaNeuroMarketing InsightZrozum klientów lepiej niż oni samiMarcin P. Stopa, Gabriela Lupa · ponad 500 stron, ponad 350 źródeł naukowychZobacz książkę

Źródła:

  1. Baumeister, R. F., Bratslavsky, E., Finkenauer, C., & Vohs, K. D. (2001). Bad is stronger than good. Review of General Psychology, 5(4), 323-370. https://doi.org/10.1037/1089-2680.5.4.323
  2. Biederman, I., & Ju, G. (1988). Surface versus edge-based determinants of visual recognition. Cognitive Psychology, 20(1), 38-64. https://doi.org/10.1016/0010-0285(88)90024-2
  3. Bouton, M. E. (2004). Context and behavioral processes in extinction. Learning & Memory, 11(5), 485-494. https://doi.org/10.1101/lm.78804
  4. Butterfield, B., & Metcalfe, J. (2001). Errors committed with high confidence are hypercorrected. Journal of Experimental Psychology: Learning, Memory, and Cognition, 27(6), 1491-1494. https://doi.org/10.1037/0278-7393.27.6.1491
  5. Carpenter, S. K., & Toftness, A. R. (2017). The effect of prequestions on learning from video presentations. Journal of Applied Research in Memory and Cognition, 6(1), 104-109. https://doi.org/10.1016/j.jarmac.2016.07.014
  6. Clark, A. (2013). Whatever next? Predictive brains, situated agents, and the future of cognitive science. Behavioral and Brain Sciences, 36(3), 181-204. https://doi.org/10.1017/S0140525X12000477
  7. Dehaene, S. (2023). Jak się uczymy? Dlaczego mózgi uczą się lepiej niż komputery... jak dotąd (D. Rossowski, tłum.; wyd. 2). Copernicus Center Press.
  8. Dekker, S., Lee, N. C., Howard-Jones, P., & Jolles, J. (2012). Neuromyths in education: Prevalence and predictors of misconceptions among teachers. Frontiers in Psychology, 3, 429. https://doi.org/10.3389/fpsyg.2012.00429
  9. Felleman, D. J., & Van Essen, D. C. (1991). Distributed hierarchical processing in the primate cerebral cortex. Cerebral Cortex, 1(1), 1-47. https://doi.org/10.1093/cercor/1.1.1
  10. Gougoux, F., Zatorre, R. J., Lassonde, M., Voss, P., & Lepore, F. (2005). A functional neuroimaging study of sound localization: Visual cortex activity predicts performance in early-blind individuals. PLoS Biology, 3(2), e27. https://doi.org/10.1371/journal.pbio.0030027
  11. Hegdé, J. (2008). Time course of visual perception: Coarse-to-fine processing and beyond. Progress in Neurobiology, 84(4), 405-439. https://doi.org/10.1016/j.pneurobio.2007.09.001
  12. Johnson, M. K., Hashtroudi, S., & Lindsay, D. S. (1993). Source monitoring. Psychological Bulletin, 114(1), 3-28. https://doi.org/10.1037/0033-2909.114.1.3
  13. Kang, M. J., Hsu, M., Krajbich, I. M., Loewenstein, G., McClure, S. M., Wang, J. T., & Camerer, C. F. (2009). The wick in the candle of learning: Epistemic curiosity activates reward circuitry and enhances memory. Psychological Science, 20(8), 963-973. https://doi.org/10.1111/j.1467-9280.2009.02402.x
  14. Kornell, N., Hays, M. J., & Bjork, R. A. (2009). Unsuccessful retrieval attempts enhance subsequent learning. Journal of Experimental Psychology: Learning, Memory, and Cognition, 35(4), 989-998. https://doi.org/10.1037/a0015729
  15. Mack, A., & Rock, I. (1998). Inattentional blindness. MIT Press.
  16. Mackworth, N. H. (1948). The breakdown of vigilance during prolonged visual search. Quarterly Journal of Experimental Psychology, 1(1), 6-21. https://doi.org/10.1080/17470214808416738
  17. Moray, N. (1959). Attention in dichotic listening: Affective cues and the influence of instructions. Quarterly Journal of Experimental Psychology, 11(1), 56-60. https://doi.org/10.1080/17470215908416289
  18. Norman, D. A. (1981). Categorization of action slips. Psychological Review, 88(1), 1-15. https://doi.org/10.1037/0033-295X.88.1.1
  19. O’Shea, R. P. (1991). Thumb’s rule tested: Visual angle of thumb’s width is about 2 deg. Perception, 20(3), 415-418. https://doi.org/10.1068/p200415
  20. Posner, M. I. (1980). Orienting of attention. Quarterly Journal of Experimental Psychology, 32(1), 3-25. https://doi.org/10.1080/00335558008248231
  21. Raichle, M. E., & Gusnard, D. A. (2002). Appraising the brain’s energy budget. Proceedings of the National Academy of Sciences, 99(16), 10237-10239. https://doi.org/10.1073/pnas.172399499
  22. Richland, L. E., Kornell, N., & Kao, L. S. (2009). The pretesting effect: Do unsuccessful retrieval attempts enhance learning? Journal of Experimental Psychology: Applied, 15(3), 243-257. https://doi.org/10.1037/a0016496
  23. Sadato, N., Pascual-Leone, A., Grafman, J., Ibañez, V., Deiber, M.-P., Dold, G., & Hallett, M. (1996). Activation of the primary visual cortex by Braille reading in blind subjects. Nature, 380(6574), 526-528. https://doi.org/10.1038/380526a0
  24. Schacter, D. L. (1999). The seven sins of memory: Insights from psychology and cognitive neuroscience. American Psychologist, 54(3), 182-203. https://doi.org/10.1037/0003-066X.54.3.182
  25. Schneider, W., & Shiffrin, R. M. (1977). Controlled and automatic human information processing: I. Detection, search, and attention. Psychological Review, 84(1), 1-66. https://doi.org/10.1037/0033-295X.84.1.1
  26. Türkay, S. (2016). The effects of whiteboard animations on retention and subjective experiences when learning advanced physics topics. Computers & Education, 98, 102-114. https://doi.org/10.1016/j.compedu.2016.03.004
  27. Verplanken, B., & Roy, D. (2016). Empowering interventions to promote sustainable lifestyles: Testing the habit discontinuity hypothesis in a field experiment. Journal of Environmental Psychology, 45, 127-134. https://doi.org/10.1016/j.jenvp.2015.11.008
  28. Wood, W., & Neal, D. T. (2007). A new look at habits and the habit-goal interface. Psychological Review, 114(4), 843-863. https://doi.org/10.1037/0033-295X.114.4.843
  29. Wood, W., Tam, L., & Witt, M. G. (2005). Changing circumstances, disrupting habits. Journal of Personality and Social Psychology, 88(6), 918-933. https://doi.org/10.1037/0022-3514.88.6.918

Czytaj dalej

NeuroEfektywnie

NeuroNauka w biznesie i na co dzień prosto na Twój e-mail

Cotygodniowy biuletyn o NeuroOdkryciach w biznesie i na co dzień. Prosto o mózgu, neuronauce, efektywności. Dołącz do 12 700+ subskrybentów.

Zakładanie zestawu EEG uczestnikowi badania Neuroinsight Lab
Neuroinsight Lab
  • NeuroMarketing
  • Badania konsumenckie
  • Szkolenia

Mózg nie kłamie. Zapytaj go.

Badania EEG i eye-tracking dla marketingu i biznesu: kampanie i reklamy, opakowania, sklep i digital. Odkryj autentyczne reakcje, zanim padną deklaracje.

Dowiedz się więcejneuroinsightlab.pl
NeuroEfektywnie

NeuroNauka w biznesie i na co dzień prosto na Twój e-mail

Cotygodniowy biuletyn o NeuroOdkryciach w biznesie i na co dzień. Prosto o mózgu, neuronauce, efektywności. Dołącz do 12 700+ subskrybentów.