Świadomość to przeżywanie, a nie samo przetwarzanie
Stan jest świadomy, gdy „jakoś to jest” w nim być. Badacze odróżniają przy tym stan, treść, dostęp i samoświadomość (Nagel, 1974; Block, 1995; Laureys, 2005).
Czytasz to zdanie i wiesz, że je czytasz. Zanim jednak do Ciebie dotarło, Twój mózg zdążył je przetworzyć… Gdzie kończy się praca mózgu, a zaczyna Twoje przeżycie?
Na początek · Definicja
Definicje i rozróżnienia badaczyPatrzysz na ekran i widzisz litery. Słyszysz szum w tle, czujesz ciężar ciała na krześle. Kamera też „widzi” ten ekran, ale nikt nie zakłada, że cokolwiek przy tym przeżywa.
Na tej różnicy opiera się słynna definicja filozofa Thomasa Nagla z 1974 roku. Organizm ma świadome przeżycia wtedy, gdy „jakoś to jest” być tym organizmem, czyli gdy bycie nim jakoś się odczuwa od środka (Nagel, 1974). Świadomość to więc przeżywanie. Ból nie jest wtedy tylko sygnałem, który mózg przetwarza, ale czymś, co ktoś czuje. Tak opisują ją też najnowsze przeglądy (Cleeremans i in., 2025).
Jednej definicji przyjętej przez wszystkich nie ma, bo słowem „świadomość” nazywa się kilka różnych rzeczy (Block, 1995). Badacze rozdzielają je tak:
W laboratorium te rozróżnienia sprowadzają się zwykle do jednego pytania: co osoba potrafi zgłosić. Badacze porównują sytuacje, w których ten sam bodziec raz jest widziany, a raz nie, i szukają tego, co w mózgu różni oba przypadki (Baars, 2002). To wygodne, ale ma swoją cenę, do której strona jeszcze wróci.
Najtrudniejsze pytanie zostaje otwarte. Filozof David Chalmers nazwał je trudnym problemem: dlaczego pracy neuronów w ogóle towarzyszy jakieś przeżycie (Chalmers, 1995). W ankiecie wśród 166 badaczy świadomości 67,5 na 100 uznało, że między pracą mózgu a przeżyciem jest luka, której nauka na razie nie wyjaśnia (Francken i in., 2022).
Nauka zaczyna więc od pytań, na które da się odpowiedzieć pomiarem. Najprostsze dotyczy chwili, w której obraz przestaje być tylko sygnałem w oku.
Część 1 z 4 · Próg · 1/3
Eksperyment z EEG u ludziNa ekranie miga cyfra. Jeśli zaraz po niej pojawi się kilka liter, cyfra potrafi zniknąć tak, jakby jej wcale nie było… choć mózg zdążył się nią zająć.
Zespół Stanislasa Dehaene'a z Paryża pokazywał 12 osobom cyfry 1, 4, 6 albo 9 przez 0,016 sekundy, a po każdej maskę z liter. Zmieniał tylko odstęp między cyfrą a maską: od 0,016 do 0,1 sekundy. Osoby mówiły, jak dobrze widziały cyfrę, a EEG ze 128 elektrod zapisywało, co w tym czasie robił ich mózg (Del Cul i in., 2007).
Spróbuj, zanim przeczytasz wynik.
Jaka to była cyfra?
Każda próba to jedno krótkie mignięcie. Patrz na krzyżyk. Uwaga dla osób z padaczką światłoczułą: obraz miga ok. raz na sekundę.
Gdy maska przychodziła po 0,1 sekundy, ludzie zgłaszali, że widzą cyfrę, w 97 na 100 prób. Przy samej masce, bez żadnej cyfry, w 0,3 na 100. Najciekawsze działo się pośrodku.
Widoczność nie rosła po trochu. Nieco krócej i cyfra zwykle znikała, nieco dłużej i zwykle już była. Autorzy piszą o progu, który przypomina przełącznik (Del Cul i in., 2007).
Przez pierwsze 0,25 sekundy kora wzrokowa i skroniowa przetwarzała także cyfry, których osoby nie zgłaszały. Zapisy dla cyfr widzianych i niewidzianych rozchodziły się dopiero ok. 0,27-0,3 sekundy po cyfrze. Przy cyfrach widzianych aktywność rozlewała się wtedy na szeroką sieć w korze czołowej, ciemieniowej i skroniowej (Del Cul i in., 2007).
Sam czas to jednak nie wszystko. Goryla, który przez 5 sekund szedł przez film z podawaniem piłki, zauważyło 44 na 100 osób, choć cały czas oglądały film (Simons i Chabris, 1999). Dlaczego, opisuje strona o ślepocie pozauwagowej.
Skoro mózg przetwarza obraz, którego nie widzisz… czy może też według niego działać?
Część 1 z 4 · Próg · 2/3
Opisy pacjentów po uszkodzeniu mózguMężczyzna idzie długim korytarzem. Na podłodze stoją pudła i krzesła w przypadkowych miejscach, a on nie ma ani laski, ani przewodnika. Według lekarzy jest całkowicie niewidomy.
To pacjent TN. Dwa udary jeden po drugim zniszczyły mu korę wzrokową w obu półkulach mózgu, a badania obrazowe nie znalazły w niej żadnej działającej części. Na co dzień chodził z laską jak osoba niewidoma. Zespół Beatrice de Gelder nagrał, jak przechodzi przez korytarz z przeszkodami. Nie zderzył się ani razu (de Gelder i in., 2008).
Jak nazwać widzenie, którego nie ma w przeżyciu? Lekarze mówią o ślepowidzeniu. Jeden z pierwszych dokładnych opisów dotyczył pacjenta DB, któremu chirurdzy usunęli część kory wzrokowej. Badacze wyświetlali mu poziomą albo pionową kreskę w ślepej części pola widzenia i prosili, żeby zgadywał. Przy dużych kreskach trafił 30 razy na 30, a przy dużych literach X i O 27 razy na 30. Sam przez cały czas twierdził, że nic nie widzi i tylko zgaduje. Najwyżej, gdy go dopytywano, mówił o niejasnym „wrażeniu”. Gdy obejrzał nagranie własnych odpowiedzi, był zdumiony (Weiskrantz i in., 1974).
Badacze porównali też miejsca uszkodzeń u 34 osób ze ślepowidzeniem i 35 bez niego. Ślepowidzenie wiązało się z tym, czy uszkodzone miejsce należało do tej samej sieci połączeń co poduszka wzgórza, struktura głęboko pod korą (Kletenik i in., 2022).
Ślepowidzenie zdarza się rzadko i tylko po uszkodzeniu mózgu. Część badaczy uważa jednak, że także zdrowy mózg decyduje za nas częściej, niż nam się wydaje. Na tym przekonaniu wyrosła liczba, którą zna prawie każdy marketer…
Część 1 z 4 · Próg · 3/3
Popularne twierdzenie i jego sprawdzenieMogłoby się intuicyjnie wydawać, że skoro mózg robi tyle bez Twojej wiedzy, to i o zakupach decyduje głównie on. W prezentacjach o marketingu ta myśl ma nawet swoją liczbę. Według niej 95 na 100 decyzji zakupowych zapada w podświadomości.
Liczba pochodzi z wydanej w 2003 roku książki Geralda Zaltmana, profesora Harvard Business School. Tyle że w książce mowa nie o decyzjach, tylko o „co najmniej 95 procentach całego poznania” i „około 95 procentach myśli, emocji i uczenia się”. Autor powołuje się na „większość szacunków”, a w przypisach odsyła do książek o umyśle. Badania, które zmierzyłoby ten odsetek, tam nie ma (Zaltman, 2003). W wywiadzie promującym książkę ta sama liczba pojawia się raz jako „95 procent decyzji zakupowych”, a raz jako „95 procent poznania” (Mahoney, 2003).
Skąd w ogóle wzięła się wiara w przekaz podprogowy? W 1957 roku specjalista od badań rynku James Vicary ogłosił, że w kinie w New Jersey wyświetlał widzom niewidoczne hasła „Jedz popcorn” i „Pij colę”. Sprzedaż coli miała wzrosnąć o ok. 18 na 100, a popcornu o prawie 58 na 100. Kolejne lata potoczyły się tak:
Napój z 2006 roku to Lipton Ice. Holenderscy badacze wplatali jego nazwę na 0,023 sekundy w zadanie z wyszukiwaniem liter. W drugim z dwóch eksperymentów, ze 105 studentami, Lipton Ice zamiast wody mineralnej wybierało 69 na 100 osób po niewidocznej nazwie i 25 na 100 po niewidocznym słowie kontrolnym. Wyraźna różnica dotyczyła jednak osób, którym wcześniej dano do possania bardzo słonego cukierka. U pozostałych była ledwie zauważalna (Karremans i in., 2006).
Czyli przekaz podprogowy jednak działa? W wąskich warunkach może przechylić wybór, gdy potrzeba już jest, a marka nie przegrywa z nawykiem. Gdy ten sam zespół podsuwał nazwę marki, którą ludzie i tak kupowali najczęściej, jej wybór nie rósł (Verwijmeren i in., 2011). W tych badaniach taki bodziec nie tworzył pragnienia, tylko kierował to, które już było, na jedną z marek.
To zupełnie co innego niż 95 na 100 decyzji. Metaanaliza 351 badań, w których słowa albo obrazy miały zmieniać zachowanie, doszła do skromniejszego wniosku. Po uwzględnieniu badań, których nikt nie opublikował, efekt okazał się niewielki, a to, czy bodziec był widoczny, nie zmieniało go w istotny sposób. Tylko ok. 37 na 100 tych badań wypytywało uczestników na koniec, czy coś zauważyli (Dai i in., 2023).
Część 2 z 4 · Gdzie i kiedy · 1/7
Badania na małpach i u ludziJedno oko widzi twarz, drugie dom. Mózg nie składa ich w jedną hybrydę. Przez kilka sekund widzisz twarz, potem dom, potem znowu twarz, choć obraz przed oczami cały czas jest ten sam.
To rywalizacja dwuoczna, jedno z ulubionych narzędzi badaczy świadomości. Obraz stoi w miejscu, a zmienia się tylko przeżycie. Wystarczy więc sprawdzić, co w mózgu zmienia się razem z nim.
Zespół Nikosa Logothetisa nauczył małpy zgłaszać dźwignią, który z dwóch obrazów właśnie widzą, i zapisywał aktywność pojedynczych neuronów. Im dalej na drodze obrazu przez korę leżał obszar, tym więcej neuronów zmieniało aktywność razem z tym, co widziała małpa (Leopold i Logothetis, 1996; Logothetis, 1998).
na 100 zbadanych neuronów w danym obszarze kory
U ludzi widać to samo w skanerze. Gdy przeżycie przeskakiwało z domu na twarz, mocniej pracował obszar kory rozpoznający twarze, a słabiej obszar rozpoznający miejsca. Zmiana była tak duża, jak wtedy, gdy obraz na ekranie naprawdę się zmieniał (Tong i in., 1998).
Kora wzrokowa z tyłu mózgu idzie więc za tym, co przeżywasz, a nie tylko za światłem, które wpada do oka. Zostaje pytanie, w którym momencie to przeżycie się pojawia.
Część 2 z 4 · Gdzie i kiedy · 2/7
Eksperyment z EEG u ludziSłowo miga na ekranie przez 0,043 sekundy, tuż po innym zadaniu, które zajęło Ci uwagę. Raz widzisz je wyraźnie, a raz wcale. Słowo jest za każdym razem to samo.
Takie zadanie dostało 16 osób, a zespół Claire Sergent zapisywał w tym czasie ich EEG. Gdy uwaga była zajęta, oceny widoczności rozpadały się na dwie grupy. Słowo było albo dobrze widoczne, albo niewidoczne, a 25 na 100 ocen brzmiało „wcale” (Sergent i in., 2005).
Niewidziane słowo też zostawiało ślad. Jedna z późniejszych fal, ok. 0,35 sekundy po słowie, przy słowach niewidzianych była słabsza, ale się pojawiała (Sergent i in., 2005).
Stanislas Dehaene i Jean-Pierre Changeux tłumaczą te wyniki teorią globalnej przestrzeni roboczej. Według niej informacja staje się świadoma, gdy sieć neuronów o długich połączeniach, głównie w korze czołowej i ciemieniowej, nagle udostępnia ją całemu mózgowi. Ten nagły skok aktywności, ok. 0,3 sekundy po bodźcu, nazwali „zapłonem” (Dehaene i Changeux, 2011).
Teoria mówi o udostępnianiu informacji. A co, jeśli informacja jest w mózgu, a nie da się po nią sięgnąć?
Część 2 z 4 · Gdzie i kiedy · 3/7
Eksperymenty u ludzi i spór filozofówSzukasz nazwiska aktora z wczorajszego filmu. Wiesz, że je znasz. Czujesz jego rytm, może nawet pierwszą literę, a samo słowo nie przychodzi. Za to uparcie wraca inne, podobne i złe.
William James opisał ten stan w 1890 roku jako lukę w świadomości, „ale nie zwykłą lukę”. Ta luka jest aktywna i od razu odrzuca każde podsunięte niewłaściwe nazwisko, bo żadne do niej nie pasuje (James, 1890).
W pierwszym badaniu tego stanu 56 studentów słuchało definicji 49 rzadkich słów. Słowo „na końcu języka” zgłosili 360 razy. W przypadkach, w których dało się ustalić, jakiego słowa szukali, trafnie podawali jego pierwszą literę w 57 na 100 (Brown i McNeill, 1966). Według przeglądu z 1991 roku zdarza się to prawie każdemu, mniej więcej raz w tygodniu, częściej z wiekiem, a w mniej więcej połowie przypadków słowo udaje się przypomnieć jeszcze w trakcie szukania (Brown, 1991).
W skanerze stan „na końcu języka” wiązał się z mocniejszą pracą przedniego zakrętu obręczy i prawej kory przedczołowej. Autorzy tłumaczą to konfliktem między poczuciem „wiem” a nieudanym przypominaniem (Maril i in., 2001).
Ten stan dobrze ilustruje rozróżnienie, które w 1995 roku zaproponował filozof Ned Block. Świadomość zjawiskowa to samo przeżycie. Świadomość dostępu to stan, którego treść możesz użyć w rozumowaniu, działaniu i mowie (Block, 1995). Przy słowie na końcu języka masz poczucie wiedzy, a dostęp do samego słowa się zacina.
Teoria globalnej przestrzeni roboczej, ta od „zapłonu”, rozróżnia tu trzy sytuacje. Informacja może być niedostępna, przedświadoma, czyli gotowa do użycia, ale w tej chwili nieużyta, albo świadoma, czyli rozesłana po mózgu do mowy, pamięci i decyzji (Dehaene i Naccache, 2001; Dehaene i in., 2006).
Ile w ogóle mieści się w przeżyciu, sprawdzał w 1960 roku George Sperling. Osoby w takich badaniach upierały się, że widziały więcej, niż potrafią potem wypisać (Sperling, 1960). Sprawdź to na sobie.
Na ułamek sekundy pojawią się 3 rzędy po 4 litery. Najpierw wpisujesz wszystkie, które zapamiętasz, potem tylko z rzędu, który wskaże strzałka. Uwaga dla osób z padaczką światłoczułą: litery migają.
U Sperlinga 5 osób wypisywało z całej siatki średnio 4,3 litery. Gdy jednak dźwięk tuż po zniknięciu liter wskazywał jeden rząd, osoby podawały z niego większość znaków. Skoro nie wiedziały wcześniej, o który rząd padnie pytanie, przez chwilę musiało być dostępnych średnio ok. 9 z 12 liter. Gdy wskazówka przychodziła sekundę później, przewaga prawie znikała (Sperling, 1960).
średnio, im dłuższy pasek, tym więcej liter
Block uważa, że to dowód na przeżycie bogatsze niż dostęp: widzisz więcej, niż możesz zgłosić (Block, 2007). Krytycy odpowiadają, że litery mogą czekać w pamięci nieświadomie, a wskazówka dopiero je wydobywa. Dodają, że przeżycia, które nie zostawia śladu w zachowaniu, nie da się zbadać (Cohen i Dennett, 2011). Według zwolenników przestrzeni roboczej cała scena jest przetwarzana przedświadomie, a poczucie, że widzisz wszystko, bierze się stąd, że w każdej chwili możesz skierować uwagę w dowolne miejsce (Dehaene i in., 2006).
Poczucie bogatego obrazu łatwo przecenić. W badaniu z goglami wirtualnej rzeczywistości kolor zostawał tylko w małym kole wokół miejsca, na które ktoś patrzył, a reszta sceny była szara. Prawie co trzecia osoba nie zauważyła tego nawet wtedy, gdy w kolorze zostało mniej niż 5 procent obrazu (Cohen i in., 2020). Spór nie jest rozstrzygnięty. W ankiecie wśród 166 badaczy świadomości 60,6 na 100 uznało, że przeżycie wykracza poza dostęp (Francken i in., 2022).
W większości badań mierzy się więc to, o czym osoba umie powiedzieć. A samo mówienie też zmienia to, co widać w mózgu.
Część 2 z 4 · Gdzie i kiedy · 4/7
Eksperymenty z EEG i fMRI u ludziIntuicja podpowiada, że to bez znaczenia. Skoro ktoś widzi kształt, to widzi go tak samo, czy ma o nim powiedzieć, czy nie.
Sprawdził to zespół Michaela Pittsa. Badacze pokazywali 18 osobom kształty w kolorze, czasem wyraźnie, czasem za maską, przez którą nikt ich nie widział. W jednej części zadania trzeba było ocenić kształt, w innej kolor. Fala P3b, uważana za znacznik świadomego widzenia, była duża tylko wtedy, gdy bodziec był widoczny i potrzebny do zadania (Pitts i in., 2014).
w mikrowoltach, im dłuższy pasek, tym silniejsza fala
A co, jeśli nikt niczego nie zgłasza? Rywalizację dwuoczną da się śledzić bez pytania, bo oczy same zdradzają, który obraz widać. W badaniu 20 osób ruchy oczu zgadzały się ze zgłoszeniami średnio przez 82 na każde 100 sekund. Gdy ludzie zgłaszali przeskoki, zmiana obejmowała korę potyliczną, ciemieniową i czołową. Gdy tylko patrzyli, zmiana w korze czołowej przestawała być istotna, a z tyłu mózgu zostawała (Frässle i in., 2014).
Przegląd 117 prac z zapisem EEG doszedł do podobnego wniosku. P3b często się nie pojawia, gdy bodziec nie jest potrzebny do zadania, a wcześniejsza fala z tyłu głowy pojawia się czasem także przy bodźcach niewidzianych. Żadna z nich nie jest więc pewnym znacznikiem świadomości (Hutchinson i in., 2026).
Pytanie o przód i tył kory wraca w każdej poważnej teorii świadomości.
Część 2 z 4 · Gdzie i kiedy · 5/7
Przegląd teorii i ankiety wśród badaczyTeorii świadomości jest wiele. Przegląd z 2022 roku omawia cztery ich rodziny i wymienia w tabeli 22 teorie (Seth i Bayne, 2022). Badania skupiają się jednak na kilku. Pięć z nich przedstawili w 2025 roku sami ich zwolennicy, odpowiadając na te same pytania (Mudrik i in., 2025).
Ankieta przeprowadzona w latach 2018-2019 wśród 166 uczestników konferencji badaczy świadomości pokazuje, które z nich uznawano wtedy za obiecujące. Każdą teorię oceniano osobno (Francken i in., 2022).
na 100 ankietowanych
Ranking pokazuje opinie, a nie dowody. Teorie dzieli przede wszystkim jedno pytanie. Przestrzeń robocza i teorie wyższego rzędu wiążą świadomość z przodem mózgu i z tym, co da się zgłosić. Zintegrowana informacja i przetwarzanie rekurencyjne szukają jej z tyłu kory (Boly i in., 2017; Odegaard i in., 2017).
W 2019 roku zwolennicy dwóch z nich zaczęli to sprawdzać razem.
Część 2 z 4 · Gdzie i kiedy · 6/7
Spór teorii i jego testW 1998 roku neurobiolog Christof Koch założył się z filozofem Davidem Chalmersem, że do 2023 roku nauka odkryje, jak neurony mózgu wytwarzają świadomość. W czerwcu 2023 roku, na zjeździe badaczy świadomości w Nowym Jorku, obaj publicznie uznali, że zakład wygrał Chalmers (Lenharo, 2023b).
Zwolennicy globalnej przestrzeni roboczej i zintegrowanej informacji umówili się na test, w którym z góry zapisali, co każda z teorii przewiduje.
Ludzie oglądali twarze, przedmioty, litery i wymyślone znaki przez 0,5-1,5 sekundy. Teoria przestrzeni roboczej przewidywała drugi „zapłon” w korze przedczołowej w chwili, gdy obraz znika. Spośród 655 elektrod w tej korze żadna nie pokazała takiego przebiegu. Teoria zintegrowanej informacji przewidywała, że tylne obszary kory będą przez cały czas oglądania utrzymywać aktywność i pracować w trwałej synchronii. Trwałą aktywność miało jednak tylko 8 z 53 elektrod reagujących na twarze, a trwałej synchronii nie znaleziono wcale (Cogitate Consortium i in., 2025).
Autorzy podsumowali, że wyniki zgadzają się z częścią przewidywań obu teorii, ale poważnie podważają ich kluczowe założenia. Na tym spór się nie skończył:
Baza 412 eksperymentów nad teoriami świadomości pokazuje część przyczyn, dla których tak trudno rozstrzygnąć spór teorii. Większość z nich tłumaczyła wyniki po fakcie, zamiast z góry sprawdzać kluczowe przewidywania teorii, a to, którą teorię eksperyment wspierał, dało się przewidzieć z samych wyborów metody (Yaron i in., 2022).
Zwolennicy teorii wciąż się spierają, ale jedno pytanie dotyczy każdego z nas. Kto wybiera moment ruchu, Ty czy Twój mózg?
Część 2 z 4 · Gdzie i kiedy · 7/7
Eksperymenty u ludzi i modelDo dziś powtarza się, że neuronauka zamknęła już sprawę wolnej woli. Mózg miałby wybierać pół sekundy przed Tobą, a poczucie decyzji przychodziłoby na końcu.
Ta myśl wzięła się z eksperymentu Benjamina Libeta z 1983 roku. Badani zginali nadgarstek, kiedy chcieli, i patrzyli na plamkę krążącą po tarczy zegara, żeby zapamiętać, gdzie była, gdy poczuli chęć ruchu. Narastanie aktywności mózgu, nazwane potencjałem gotowości, zaczynało się średnio ok. 0,35 sekundy przed tą chwilą. Wnioski oparto na zapisach 5 osób, a sam Libet pisał, że świadoma wola może taki ruch jeszcze zatrzymać (Libet i in., 1983).
To narastanie nie musi jednak być decyzją. Zespół Aarona Schurgera zbudował model, w którym aktywność mózgu po prostu losowo faluje, a ruch następuje, gdy przypadkiem przekroczy próg. Gdy uśrednić wiele takich prób, ustawiając je według chwili ruchu, wychodzi krzywa łudząco podobna do potencjału gotowości. W tym ujęciu „decyzja, żeby ruszyć teraz” zapada dopiero na samym końcu narastania (Schurger i in., 2012).
W eksperymencie Libeta nic nie zależało od ruchu. Gdy 18 osób wybierało, która z dwóch organizacji charytatywnych dostanie 1000 dolarów, przed przemyślanymi decyzjami potencjału gotowości prawie nie było. Pojawiał się przed wyborami na chybił trafił, gdy obie organizacje i tak dostawały po 500 dolarów (Maoz i in., 2019).
A słynne 10 sekund? W skanerze dało się przewidzieć, którym przyciskiem ktoś naciśnie, już 7 sekund przed zgłoszoną decyzją, a po uwzględnieniu opóźnienia sygnału w skanerze nawet do 10 sekund (Soon i in., 2008). Trafność była jednak tylko o 6-10 punktów procentowych lepsza od rzutu monetą. Przegląd, którego pierwszym autorem jest Marcel Brass, współautor tamtego badania, dochodzi do wniosku, że zadania w stylu Libeta nie podważają poważnie potocznego rozumienia wolnej woli (Brass i in., 2019).
Metaanaliza eksperymentów w stylu Libeta potwierdziła, że aktywność mózgu zwykle wyprzedza zgłaszaną chęć ruchu. Bezpośrednie porównanie obu chwil opierało się jednak tylko na 6 badaniach i 53 osobach (Braun i in., 2021).
Podobne wyprzedzenie widać w pojedynczych neuronach. U 12 pacjentów z elektrodami w mózgu neurony, zwłaszcza w dodatkowej korze ruchowej, zmieniały aktywność już ok. 1,5 sekundy przed zgłoszoną decyzją. Z aktywności 256 takich neuronów dało się ją przewidzieć z trafnością ponad 80 na 100 ok. 0,7 sekundy wcześniej (Fried i in., 2011). To jednak wciąż narastanie, którego sens tłumaczy model z szumem.
Wszystkie te spory dotyczą człowieka przytomnego. Najlepiej widać, czym jest świadomość, gdy na chwilę znika… na przykład każdej nocy.
Część 3 z 4 · Gdy świadomość gaśnie · 1/6
Eksperyment z impulsem magnetycznym i EEG u ludziGasisz światło i… nic. Rano z kilku godzin nie zostaje żadne przeżycie, choć mózg przez cały ten czas pracował.
Marcello Massimini i Giulio Tononi sprawdzili, co zmienia się w nocy. Pukali w korę krótkim impulsem magnetycznym przez czaszkę (to przezczaszkowa stymulacja magnetyczna, TMS) i zapisywali odpowiedź w EEG. U 6 zdrowych osób w czuwaniu impuls w prawej korze przedruchowej wywoływał serię fal, które przez ok. 0,3 sekundy przechodziły do połączonych obszarów, do tego samego miejsca w drugiej półkuli i do kory przedczołowej, a u części osób także do kory ciemieniowej. W głębokim śnie pierwsza odpowiedź była dwa razy silniejsza, ale nie rozchodziła się i gasła w miejscu uderzenia w ciągu 0,15 sekundy (Massimini i in., 2005).
Śpiący mózg odpowiada na impuls głośno, ale tylko w jednym miejscu, jakby obszary kory przestały się ze sobą porozumiewać.
A gdy śnisz? Badacze z Madison budzili ludzi wielokrotnie w nocy i pytali, czy coś przed chwilą przeżywali. Sam zapis EEG z tylnej części głowy wystarczył, żeby przewidzieć, czy osoba obudzona ze snu NREM powie, że śniła. Trafność wyniosła 87 na 100 wybudzeń (Siclari i in., 2017). Więcej o nocy pokazuje strona o śnie.
Sen to wyłączanie, które mózg robi sam. Anestezjolog robi to lekiem w kilka minut.
Część 3 z 4 · Gdy świadomość gaśnie · 2/6
Przegląd i badania pacjentówPrzed operacją słyszysz, że za chwilę zaśniesz. Lekarz mówi tak, żeby Cię uspokoić.
Anestezjolog Emery Brown i jego współautorzy piszą wprost, że znieczulenie ogólne to odwracalna śpiączka wywołana lekami. Słowa „sen” używa się wobec pacjentów, żeby ich nie niepokoić, a zapis EEG w narkozie na ogół wygląda inaczej niż we śnie (Brown i in., 2010). Jak zmienia się wtedy zapis EEG, pokazuje strona o falach mózgowych.
Czy można obudzić się w trakcie operacji? Brytyjsko-irlandzki audyt NAP5 zebrał ze wszystkich szpitali publicznych zgłoszenia pacjentów, którzy pamiętali coś z czasu znieczulenia. Wyszło ok. 1 zgłoszenie na 19 600 znieczuleń (Pandit i in., 2014).
zgłoszenia na 100 000 znieczuleń
Odległe skutki psychiczne miało 41 na 100 zgłaszających. Cierpienie w trakcie zdarzenia i późniejsze kłopoty zdarzały się szczególnie często wtedy, gdy pacjent czuł się sparaliżowany, bo lek zwiotczający nie pozwalał mu dać żadnego znaku (Cook i in., 2014).
Bywa też, że ktoś coś przeżywa, a potem tego nie pamięta. Gdy przed podaniem leku zwiotczającego założy się opaskę uciskową na ramię, ręka poniżej opaski dalej może się ruszać. W badaniu w 6 szpitalach 12 z 260 dorosłych pacjentów ścisnęło dłoń na polecenie już po wprowadzeniu rurki do tchawicy. Po operacji żaden z nich nie miał jawnego wspomnienia tej chwili (Sanders i in., 2017).
Brak wspomnienia nie musi więc znaczyć braku przeżycia. Przegląd badań nad narkozą opisuje m.in. rozłączenia w sieci czołowo-ciemieniowej i rozróżnia świadomość połączoną ze światem i odłączoną od niego, taką jak w snach (Mashour, 2024). Skoro ani reakcja, ani wspomnienie nie są pewną miarą, potrzebny jest pomiar, który niczego od człowieka nie wymaga.
Część 3 z 4 · Gdy świadomość gaśnie · 3/6
Badania zdrowych osób i pacjentówLekarz stoi przy łóżku osoby, która nie odpowiada na żadne pytanie. Zamiast pytać, może wysłać do jej mózgu krótki impuls i sprawdzić, co wróci.
Tak pracuje zespół Marcella Massiminiego. Uderza w korę impulsem magnetycznym, zapisuje odpowiedź w EEG i sprawdza, jak bardzo da się ją ścisnąć programem do kompresji, takim jak przy plikach. Im bardziej złożona i rozległa odpowiedź, tym wyższy wskaźnik PCI (od angielskiego perturbational complexity index, czyli wskaźnik złożoności odpowiedzi na impuls), w skali od 0 do 1.
U zdrowych osób w czuwaniu PCI wynosił od 0,44 do 0,67. W głębokim śnie, w narkozie propofolem albo ksenonem i w głębokiej sedacji midazolamem nie przekraczał 0,31. We śnie REM, gdy ludzie śnią, był taki jak w czuwaniu, podobnie jak u dwóch pacjentów z zespołem zamknięcia, którzy są w pełni świadomi, choć prawie nie mogą się ruszać (Casali i in., 2013).
W kolejnej pracy zespół zmierzył PCI u 150 osób, o których było wiadomo, czy są świadome: zdrowych ludzi w czuwaniu, we śnie i w narkozie oraz przytomnych pacjentów po uszkodzeniach mózgu. Na tych danych wyznaczono próg 0,31, który bezbłędnie oddzielił stany świadome od nieświadomych. Potem zastosowano go u 81 pacjentów, którzy nie mogli się porozumieć. Wśród 38 osób w stanie minimalnej świadomości, czyli z niestałymi, ale wyraźnymi oznakami świadomości, powyżej progu było 36. U 9 z 43 pacjentów, którzy nie reagowali na nic, odpowiedź mózgu też przekraczała próg (Casarotto i in., 2016).
Autorzy zastrzegają, że próg to narzędzie pomiaru, a nie granica świadomości (Casarotto i in., 2016). Kim są pacjenci, u których to badanie robi największą różnicę?
Część 3 z 4 · Gdy świadomość gaśnie · 4/6
Badania pacjentów po ciężkich uszkodzeniach mózguRano otwiera oczy, wieczorem je zamyka, oddycha samodzielnie. Nie wykonuje jednak poleceń i nie wodzi wzrokiem za osobą, która wchodzi do sali.
Lekarze nazywali ten stan wegetatywnym. W 2010 roku europejska grupa ekspertów zaproponowała angielską nazwę unresponsive wakefulness syndrome, po polsku oddawaną jako „zespół niereaktywnego czuwania”, bo słowo „wegetatywny” kojarzy się z rośliną. Eksperci wybrali słowo „unresponsive” (niereagujący), a nie „unaware” (nieświadomy), bo z zewnątrz widać tylko brak reakcji, a nie brak przeżyć (Laureys i in., 2010). Gdy pojawiają się niestałe, ale wyraźne oznaki świadomości, mówi się o stanie minimalnej świadomości (Giacino i in., 2002).
Jak często lekarze się mylą? W belgijskim badaniu 44 pacjentów, u których zespół leczący rozpoznał stan wegetatywny (tak go wtedy nazywano), zbadano standardową skalą CRS-R, czyli zestawem prób przy łóżku. Z tej grupy 18 osób było w stanie minimalnej świadomości (Schnakers i in., 2009). W brytyjskim ośrodku rehabilitacji 17 z 40 pacjentów skierowanych z tym rozpoznaniem potrafiło się porozumieć, a większość z nich była niewidoma albo bardzo słabo widziała (Andrews i in., 1996). Badanie przy łóżku opiera się przecież w dużej mierze na wodzeniu wzrokiem.
na 100 pacjentów, wobec najlepszego wyniku z sześciu ocen
Dlatego europejskie wytyczne zalecają, by nigdy nie oceniać stanu świadomości po jednym badaniu. Pacjenta zalicza się do najwyższego poziomu, jaki pokaże którakolwiek z metod: badanie przy łóżku, EEG albo obrazowanie mózgu (Kondziella i in., 2020).
W zespole niereaktywnego czuwania metabolizm mózgu spada średnio do ok. połowy normy. Najbardziej słabnie nie jeden obszar, tylko szeroka sieć w korze czołowej i ciemieniowej oraz jej połączenia (Laureys, 2005). Bywa jednak, że człowiek jest świadomy, choć ciało nie umie tego pokazać.
Część 3 z 4 · Gdy świadomość gaśnie · 5/6
Badania pacjentów z fMRI i EEGPięć miesięcy po wypadku drogowym 23-letnia kobieta nie reagowała na nic i spełniała wszystkie kryteria stanu, który wtedy nazywano wegetatywnym. W skanerze usłyszała polecenie:
„Wyobraź sobie, że grasz w tenisa”.
W jej mózgu zespół Adriana Owena zobaczył aktywność dodatkowej kory ruchowej, obszaru, który pracuje przy planowaniu ruchu, taką samą jak u 12 zdrowych osób. Gdy miała sobie wyobrazić, że chodzi po pokojach swojego domu, pracował zakręt przyhipokampowy i kora ciemieniowa, znowu jak u zdrowych (Owen i in., 2006). Aktywność trwała przez całe 30 sekund każdego zadania, więc nie była odruchem na samo słowo (Owen i in., 2007).
Wybierz wyobrażenie i zobacz na mózgu obok, który obszar pracował w badaniu.
Tenisem i domem da się też odpowiadać na pytania. Zespoły z Cambridge i Liège zbadały w ten sposób 54 pacjentów. Pięciu z nich, wszyscy po urazie głowy, na polecenie celowo zmieniało aktywność mózgu. Jednemu pacjentowi zadano 6 pytań, np. „Czy twój ojciec ma na imię Aleksander?”. „Tak” miał pokazywać tenisem, a „nie” domem. Przy 5 pytaniach mózg odpowiedział wyraźnie i wszystkie te odpowiedzi były poprawne. Tymczasem przy łóżku nie udało się nawiązać z nim żadnego kontaktu (Monti i in., 2010).
Największe takie badanie objęło 6 ośrodków w USA i Europie. Spośród 241 osób, które przy łóżku nie reagowały na żadne polecenie, zadanie w skanerze albo w EEG wykonało 60 (Bodien i in., 2024).
na 100 osób w każdej grupie
Raport ekspertów intensywnej terapii z 2026 roku szacuje, że taka ukryta świadomość dotyczy ok. 15-25 na 100 osób, które nie wykonują poleceń. Dodaje, że metody nie są jeszcze gotowe do rutynowego użycia w szpitalu (Bodien i in., 2026).
A co, jeśli świadomość jest pełna, a ciało prawie nie pozwala się porozumieć?
Część 3 z 4 · Gdy świadomość gaśnie · 6/6
Badania osób z zespołem zamknięciaW grudniu 1995 roku Jean-Dominique Bauby, 43-letni redaktor naczelny francuskiego „Elle”, przeszedł udar pnia mózgu. Gdy wybudził się ze śpiączki, mógł poruszać tylko lewą powieką.
Asystentka recytowała mu alfabet w kolejności od najczęstszych liter, a on mrugnięciem wskazywał właściwą. W ten sposób, litera po literze, podyktował całą książkę. Zmarł w marcu 1997 roku (Laureys i in., 2005).
Litery przesuwają się co sekundę. Mrugnij, gdy pojawi się ta, której potrzebujesz.
To zespół zamknięcia, czyli pełna świadomość w ciele, które prawie nie może się ruszać. W ankiecie wśród 44 członków francuskiego stowarzyszenia chorych rozpoznanie przychodziło średnio 78 dni po uszkodzeniu mózgu, a u niektórych osób dopiero po ponad 4 latach. Najczęściej to rodzina pierwsza zauważała, że chory jest świadomy, w 55 na 100 przypadków, a lekarz prowadzący w 23 na 100 (Laureys i in., 2005).
Jak żyje się w takim ciele? Zespół z Liège zapytał 65 osób z zespołem zamknięcia trwającym ponad rok, jak oceniają swoje życie. Spośród nich 47 opisało się jako szczęśliwe. Szczęście wiązało się z dłuższym czasem w tym stanie, brakiem lęku i odzyskaniem mowy. Eutanazji chciały 4 z 59 osób, które odpowiedziały na to pytanie (Bruno i in., 2011).
Najtrudniej jest, gdy nie rusza się nawet oko. Głośna praca z 2017 roku, według której osoby w całkowitym zamknięciu odpowiadały na pytania przez pomiar utlenowania krwi w mózgu metodą fNIRS (spektroskopia w bliskiej podczerwieni), została w 2019 roku wycofana z powodu nierzetelności naukowej (Chaudhary i in., 2017).
Interfejsy mózg-komputer pomagają dziś osobom, które zachowały choć trochę ruchu. Osoba ze stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS), której wszczepiono elektrody w korę mózgu, mówiła przez syntezator ok. 32 słów na minutę, a w swobodnej rozmowie program mylił się w ok. 4 na 100 słów (Card i in., 2024).
Dla bliskich
Nic na tej stronie nie pozwala ocenić stanu konkretnej osoby, ani na lepsze, ani na gorsze. Wyniki badań dotyczą grup pacjentów, a nowe metody, jak EEG z zadaniami czy rezonans magnetyczny, dopiero wchodzą do szpitali.
Wytyczne zalecają, by stan świadomości oceniał kilka razy zespół, który ma doświadczenie w leczeniu takich pacjentów (Giacino i in., 2018; Kondziella i in., 2020). Amerykańskie wytyczne przestrzegają przed mówieniem w pierwszych tygodniach, że rokowanie jest zawsze złe. Odchodzą też od określenia „trwały stan wegetatywny”, bo zdarza się, że ktoś odzyskuje świadomość nawet po długim czasie (Giacino i in., 2018).
O stanie i rokowaniu bliskiej osoby najlepiej rozmawiać z lekarzami, którzy ją leczą. Można zapytać, jakimi metodami oceniano świadomość i ile razy.
Część 4 z 4 · Poza człowiekiem · 1/3
Kryteria badaczy i eksperymenty na zwierzętachOśmiornica dostaje bolesny zastrzyk w ramię i trafia do jednej z komór akwarium. Później tej komory unika. W innej części eksperymentu ośmiornice z bólem dostawały znieczulenie miejscowe w jednej z komór i zaczynały ją wybierać. Ośmiornice bez bólu znieczulenia nie ceniły (Crook, 2021).
Pytanie „czy zwierzę jest świadome” kryje kilka pytań. Najważniejsze dla dobrostanu brzmi tak: czy zwierzę coś czuje, czyli czy ma przeżycia przyjemne i przykre, jak ból. To odczuwanie. Rozpoznawanie siebie i wiedza o własnej wiedzy to osobne sprawy. Zwierzę może mieć jedno bez drugiego, dlatego badacze proponują opisywać świadomość gatunku w kilku wymiarach, m.in. bogactwa wrażeń, przeżyć przyjemnych i przykrych oraz poczucia siebie, zamiast na jednej skali (Birch i in., 2020).
Odruch to jeszcze nie ból. Gdy dotykasz gorącej płyty, ręka cofa się, zanim poczujesz ból. To nocycepcja, czyli wykrycie uszkodzenia przez układ nerwowy. Sama nie dowodzi, że zwierzę coś czuje (Crump i in., 2022).
Zespół z London School of Economics przejrzał dla rządu Wielkiej Brytanii ponad 300 prac o głowonogach i skorupiakach. Zaproponował 8 kryteriów odczuwania, od obecności nocyceptorów po to, czy zranione zwierzę ceni środek przeciwbólowy. Dowody dla ośmiornic ocenił jako bardzo silne, dla krabów właściwych jako silne, a dla kałamarnic, mątw, krabów pustelników, homarów i raków jako znaczne (Birch i in., 2021). W 2022 roku brytyjska ustawa o odczuwaniu zwierząt objęła wszystkie głowonogi i skorupiaki dziesięcionogie.
Czy w takim razie zwierzęta są świadome? W 2024 roku grupa 39 badaczy ogłosiła Deklarację nowojorską o świadomości zwierząt. Według niej nauka mocno przemawia za tym, że ssaki i ptaki świadomie przeżywają, a u wszystkich kręgowców i wielu bezkręgowców, w tym głowonogów, skorupiaków dziesięcionogich i owadów, jest to realna możliwość. Pod koniec października 2026 roku deklarację podpisało ponad 600 osób (Andrews i in., 2024).
Granica wciąż jest sporna. W ankiecie wśród badaczy świadomości ryby uznało za świadome 61,5 na 100 osób, a robaki 26,2 na 100 (Francken i in., 2022). Filozofowie odpowiadali podobnie.
na 100 ankietowanych
Czuć to jedno. Czy zwierzę może też wiedzieć, że to ono?
Część 4 z 4 · Poza człowiekiem · 2/3
Testy samorozpoznania i metapoznania u zwierzątMała ryba z rafy koralowej, wargacz czyściciel, dostaje od badaczy brązowy znak na gardle, którego nie zobaczy bez lustra. Po spojrzeniu w lustro ociera gardło o dno akwarium.
W japońskim badaniu robiły tak 3 z 4 oznaczonych ryb, a żadna bez lustra ani ze znakiem przezroczystym. Autorzy zastrzegają, że to nie dowodzi samoświadomości ryb (Kohda i in., 2019).
To ten sam test, który w 1970 roku przeszły szympansy. Dotykały czerwonego znaku widocznego tylko w odbiciu, a makaki nie (Gallup, 1970). Sam test budzi jednak spory. Gdy powtórzono badanie, w którym sroki miały rozpoznawać się w lustrze, na większej grupie ptaków wyniku nie potwierdzono (Soler i in., 2020). Twórca testu uważa, że przekonujące dowody mają tylko ludzie i niektóre małpy człekokształtne (Gallup i Anderson, 2020).
Lustro mierzy rozpoznawanie siebie. Inne zadania sprawdzają, czy zwierzę wie, czego nie wie. Rezusy i delfin, gdy mogły ominąć zadanie, odmawiały właśnie tych prób, w których łatwo o błąd. Gołębie tego nie robiły. Czy towarzyszy temu świadomość, pozostaje sporne (Smith i in., 2009).
Zwierzę może też samo „zgłosić”, co widzi. Wrony nauczone sygnalizować, czy zauważyły słaby bodziec, miały neurony, które szły nie tylko za siłą bodźca, ale też za tym, co ptak zgłaszał. Ptaki nie mają przy tym kory mózgowej takiej jak ssaki (Nieder i in., 2020).
Zwierzęta mają przynajmniej mózg, nerwy i ciało. Najtrudniej odpowiedzieć na to samo pytanie o maszyny.
Część 4 z 4 · Poza człowiekiem · 3/3
Analiza badaczy, bez pomiaruRozmawiasz z programem, który pisze o swoich uczuciach, przeprasza i żartuje. Łatwo wtedy uznać, że skoro mówi jak człowiek, to coś przeżywa.
Grupa 19 badaczy świadomości, filozofów i informatyków spróbowała sprawdzić to bez zgadywania. Badacze wyprowadzili z pięciu teorii świadomości i z badań nad sprawczością i ciałem 14 cech, których można szukać w budowie systemu. Ich analiza z 2023 roku sugeruje, że żaden ówczesny system sztucznej inteligencji nie jest świadomy, ale nie widać oczywistych technicznych przeszkód, by zbudować systemy, które te cechy będą miały (Butlin i in., 2023).
W wersji z 2026 roku, już z 20 autorami, badacze dodają, że współczesne programy prawdopodobnie sprawiają wrażenie świadomych, a błąd grozi w obie strony. Można przypisać świadomość systemowi, który jej nie ma, i odmówić jej temu, który by ją miał (Butlin i in., 2026).
Anil Seth uważa, że świadomość może zależeć od tego, że jesteśmy żywymi organizmami, a nie tylko od obliczeń. Przy obecnym kierunku rozwoju sztuczna świadomość jest jego zdaniem mało prawdopodobna (Seth, 2026).
Odpowiedź zależy więc od tego, która teoria świadomości ma rację. A zwolennicy teorii, jak widać w rozdziale o sporze, wciąż się spierają.
Dla dociekliwych
Uwaga i świadomość to według części badaczy dwa różne procesy. Uwaga może działać bez świadomości, a świadomość bez pełnej uwagi. Sens sceny bywa uchwycony nawet przy obrazie wyświetlonym przez 0,03 sekundy (Koch i Tsuchiya, 2007). W badaniu z 2024 roku w zapisie EEG nie znaleziono jednak śladu przetwarzania znaczenia słów, których ktoś nie zauważył z braku uwagi (Hutchinson i in., 2024).
Pomiar świadomości bywa najsłabszym punktem badań nad przetwarzaniem nieświadomym. Przy progu, który autorzy uznali za rozsądny, rzetelną miarę świadomości miały tylko 4 z 18 przeanalizowanych eksperymentów (Yaron i in., 2024). W 2025 roku grupa 32 badaczy spisała zalecenia, jak mierzyć ją lepiej (Stockart i in., 2025).
Nie wszyscy zgadzają się, że ślepowidzenie to widzenie bez świadomości. Według Iana Phillipsa pacjenci mogą widzieć słabo i niewyraźnie, ale zbyt ostrożnie to zgłaszać (Phillips, 2021).
U dwóch pacjentów po przecięciu spoidła wielkiego, które łączy półkule mózgu, każda ręka i mowa wskazywały bodziec z dowolnej części pola widzenia. Jeden z nich, zbadany pod tym kątem, nie umiał jednak porównać bodźców z obu połówek tego pola (Pinto i in., 2017). Część badaczy tłumaczy to podpowiedziami, które półkule przekazują sobie przez ciało, i dalej uważa, że każda z nich ma własny strumień świadomości (Volz i in., 2018).
U pacjentki z padaczką pobudzenie prądem jednej elektrody na granicy przedmurza i wyspy za każdym razem przerywało to, co robiła, i kontakt z otoczeniem. Po stymulacji nie pamiętała, co się działo (Koubeissi i in., 2014). To jeden przypadek, a zatrzymanie zachowania nie musi oznaczać braku przeżyć.
U dzieci i nastolatków z napadami nieświadomości dłuższe napady, z silniejszą zmianą aktywności w sieciach mózgu, częściej wyłączały reakcję, a krótsze bywały bez jej utraty (Guo i in., 2016).
Wśród 338 młodych dorosłych w narkozie 37 osób odpowiedziało ręką na polecenie po wprowadzeniu rurki do tchawicy, a 18 z nich potwierdziło też, że coś je boli. Po operacji pewne jawne wspomnienie miała jedna osoba, a możliwe jeszcze pięć (Lennertz i in., 2023).
Organoidy mózgowe, czyli hodowane w laboratorium skupiska neuronów, mają do 4 mm średnicy. Według raportu amerykańskich Akademii Narodowych w przewidywalnej przyszłości skrajnie mało prawdopodobne jest, by były świadome albo odczuwały ból (National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine, 2021).
Co z tego wynika
Stan jest świadomy, gdy „jakoś to jest” w nim być. Badacze odróżniają przy tym stan, treść, dostęp i samoświadomość (Nagel, 1974; Block, 1995; Laureys, 2005).
Między obrazem a tym, co go zasłoni, musi minąć ok. 0,04 sekundy, żeby obraz zaczął docierać do przeżycia, a mózg przetwarza go także wtedy, gdy go nie widzisz (Del Cul i in., 2007; Sergent i in., 2005).
Pacjent bez działającej kory wzrokowej omijał przeszkody, a inny trafiał w kreski w ślepej części pola widzenia, choć obaj mówili, że niczego nie widzą (de Gelder i in., 2008; Weiskrantz i in., 1974).
Mózg przetwarza także to, czego człowiek nie zauważa i nie potrafi opisać (Del Cul i in., 2007). Zamiast pytać klientów, badanie może to zmierzyć. Eye-tracking pokazuje, na co patrzą, a EEG, jak w tej samej chwili reaguje ich mózg.
Przy słowie na końcu języka często znasz pierwszą literę, a samego słowa nie (Brown i McNeill, 1966). Z siatki liter przez chwilę dostępnych jest więcej, niż da się wypisać (Sperling, 1960).
W ankiecie z lat 2018-2019 badacze najwyżej ocenili przetwarzanie predykcyjne i globalną przestrzeń roboczą (Francken i in., 2022). Największy test dwóch głównych teorii podważył kluczowe założenia obu (Cogitate Consortium i in., 2025), a o samą naukowość teorii trwa spór (IIT-Concerned i in., 2025; Tononi i in., 2025).
Narastanie przed ruchem może być uśrednionym szumem (Schurger i in., 2012), a przed decyzjami, które coś znaczą, prawie go nie było (Maoz i in., 2019).
Aż 18 z 44 pacjentów z rozpoznaniem stanu wegetatywnego było w stanie minimalnej świadomości (Schnakers i in., 2009), a ocena po jednym badaniu przy łóżku myliła się częściej niż po pięciu (Wannez i in., 2017).
W badaniu 150 osób echo w mózgu oddzieliło stany świadome od nieświadomych (Casarotto i in., 2016), a skaner i EEG wykrywają ukrytą świadomość, choć wielu świadomych przeoczają (Bodien i in., 2024).
W ankiecie francuskiego stowarzyszenia chorych większość osób z przewlekłym zespołem zamknięcia oceniała swoje życie jako szczęśliwe (Bruno i in., 2011).
Śladem odczuwania jest np. ważenie bólu wobec korzyści albo docenianie środka przeciwbólowego (Birch i in., 2021; Crook, 2021). Według Deklaracji nowojorskiej nauka mocno przemawia za świadomością ssaków i ptaków (Andrews i in., 2024).
Programy ocenia się wskaźnikami z różnych teorii. Analiza z 2023 roku sugeruje, że żaden ówczesny system nie był świadomy (Butlin i in., 2023).
Ta strona opisuje wyniki badań i nie zastępuje porady lekarza.
Źródła i siła dowodów
Mózg: powierzchnia kory ze średniej grupowej HCP S1200 (Van Essen i in., 2013), granice obszarów z atlasu HCP-MMP1 (Glasser i in., 2016), poduszka wzgórza z probabilistycznego atlasu jąder wzgórza (Najdenovska i in., 2018). Podświetlone obszary pokazują miejsca opisane w badaniach, a nie dokładne granice. Ciecz w nagłówku i w rozdziałach o zwierzętach i maszynach to ilustracja, a nie model mózgu ani wynik badania. Echo w rozdziałach o śnie i o pomiarze to schemat zbudowany z opisu kolejności obszarów w pracy Massiminiego i in. (2005), a nie zapis. Licencje w Źródłach i podziękowaniach.