Kształty obszarów pochodzą z atlasów (kora HCP-MMP1, struktury podkorowe z Melbourne Subcortex Atlas). Kolor pokazuje, gdzie badania znalazły związek z efektem framingu, a nie aktywność konkretnej osoby. Obszary kory dobrano do współrzędnych szczytów z badania z 2006 roku, więc ich granice są przybliżeniem. Model można obracać palcem albo myszą.
Ciało migdałowate pracowało przy wyborach zgodnych z opisem
fMRI · dwa badania jednego zespołu
Czy ktoś, kogo złapał sposób opisu, w ogóle to zauważa? Zespół Benedetta De Martino i Raymonda Dolana zapytał o to 20 osób po badaniu w skanerze fMRI. Każda z nich w jakimś stopniu uległa ramie.
16 z 20 osób nie zdawało sobie sprawy, że sposób opisu zmieniał ich wybory.
Zadanie było tym, na którym wzorowane są Twoje rundy. Każda runda zaczynała się od kwoty, na przykład 50 funtów, a opcja pewna brzmiała raz „zachowaj 20”, a raz „strać 30”. Losowanie pokazywało koło z szansami, takie samo w obu wersjach. Badani losowali w 42,9% rund „zachowaj” i w 61,6% rund „strać”.
A co działo się w tym czasie w ich mózgach? Gdy ktoś wybierał zgodnie z ramą, czyli pewność przy „zachowaj” i losowanie przy „strać”, mocniej pracowało ciało migdałowate po obu stronach mózgu, struktura kojarzona z emocjami.
Efekt powtórzył się trzy lata później, w nowej grupie 30 osób. Zadanie powtórzył zespół Jonathana Roisera, z De Martino i Dolanem w składzie. Badani losowali w 43,3% rund „zachowaj” i w 56,7% rund „strać”. Efekt był nieco silniejszy, na granicy istotności statystycznej, u osób z dwiema krótkimi wersjami genu transportera serotoniny. To u nich ciało migdałowate pracowało mocniej przy wyborach zgodnych z ramą.
To korelacje. Pokazują, co pracuje razem z wyborem, ale nie rozstrzygają, co go wywołuje.
Zakręt obręczy przy wyborach wbrew opisowi
fMRI · dwa badania jednego zespołu
A co, jeśli ktoś losuje mimo słowa „zachowaj” albo bierze pewną opcję mimo słowa „strać”? W badaniu z 2006 roku przy takich wyborach mocniej pracowała grzbietowa część przedniego zakrętu obręczy. Autorzy wiążą to z wykrywaniem konfliktu między rachunkiem a emocjonalną reakcją, w której bierze udział ciało migdałowate.
W badaniu z 2009 roku u osób z dwiema długimi wersjami genu transportera serotoniny przy wyborach wbrew ramie w rundach „strać” rosło sprzężenie zakrętu obręczy z ciałem migdałowatym. U osób z dwiema krótkimi wersjami tego wzrostu nie było, a efekt framingu był u nich silniejszy.
Autorzy opisali to w tytule pracy jako zawodzącą kontrolę nad ciałem migdałowatym. To interpretacja, której samo fMRI nie rozstrzyga.
Kora oczodołowo-czołowa u osób mniej podatnych na sposób opisu
fMRI · korelacja między osobami, jedno badanie, 20 osób
Nie każdy daje się złapać tak samo. Ludzie w badaniu z 2006 roku różnili się tym, jak mocno ulegali ramie. Im słabiej ktoś jej ulegał, tym mocniej pracowała u niego prawa kora oczodołowo-czołowa i brzuszno-przyśrodkowa kora przedczołowa. Związek był silny (r = 0,8 i 0,75), ale policzony na 20 osobach.
To porównanie między osobami. Nie wynika z niego, czy ta część kory chroni przed ramą, czy tylko inaczej pracuje u osób, które mniej się nią przejmują.
Bez ciała migdałowatego efekt zostaje
uszkodzenie mózgu, 2 osoby · spór
Skoro ciało migdałowate idzie za ramą, co stanie się u kogoś, komu choroba je uszkodziła? Deborah Talmi, René Hurlemann, Alexandra Patin i Raymond Dolan zbadali dwie 34-letnie bliźniaczki z chorobą Urbacha-Wiethego. Ta rzadka choroba genetyczna uszkodziła u nich ciało migdałowate po obu stronach mózgu.
Osoby z grupy kontrolnej losowały o 22,59 punktu procentowego częściej, gdy opcję pewną opisano jako stratę. U pacjentek ta różnica wyniosła około 15 i 18 punktów, czyli mieściła się w zwykłym rozrzucie zdrowych osób. Pacjentki ogólnie częściej wybierały losowanie, ale ta różnica nie była istotna statystycznie.
Autorzy wnioskują, że ciało migdałowate nie jest konieczne do powstania efektu albo że choroba Urbacha-Wiethego nie jest czystym modelem jego braku.
W innym badaniu dwie osoby z obustronnym uszkodzeniem ciała migdałowatego wyraźnie słabiej unikały strat w zakładach o pieniądze (zob. awersja do strat). To jednak inne zjawisko niż efekt framingu.