Heurystyki i błędy poznawcze · Efekty, które nie przetrwały

Nie obronił się

Silna wola wyczerpuje się jak bateria. Czy na pewno? Przez lata potwierdzały to setki badań. Potem 23 laboratoria sprawdziły to jednocześnie.

W 1998 roku studenci przyszli do laboratorium głodni, a w pokoju pachniały ciasteczka pieczone na miejscu.

Część mogła jeść czekoladę, część musiała jeść rzodkiewki i nie ruszać słodyczy. Potem wszyscy dostali łamigłówki, których nie dało się rozwiązać. Osoby od rzodkiewek poddawały się po niecałych ośmiu i pół minucie, pozostałe po mniej więcej 19 i 21 minutach. Z takich wyników wyrosła teoria, że każdy akt samokontroli zużywa wspólny zapas. Zanim przeczytasz, co stało się z nią później, obstaw wynik dużego powtórzenia.

Trzy zakłady o wynik badania z 2016 roku. Odpowiedzi zostają w Twojej przeglądarce i nigdzie nie trafiają. Możesz też od razu czytać dalej, ale tekst niżej zdradza wynik.

? „zużyta” silna wola
Proporcje są umowne.

W skrócie

Czym miało być wyczerpanie ego?

To hipoteza, że samokontrola korzysta z jednego, ograniczonego zapasu. Po jednym wysiłku, na przykład opieraniu się pokusie albo tłumieniu emocji, na kolejny miało zostawać mniej sił. Po angielsku ego depletion. W dużych, z góry zarejestrowanych powtórzeniach efekt nie wyszedł albo był bardzo mały.

Tu kryje się opis efektu. Zdradza wynik zakładów, więc najpierw obstaw albo odkryj go od razu.

Obstaw wynik
  • Metaanaliza z 2010 roku obiecywała wyraźny efekt. Zebrała 198 testów, wyłącznie z prac opublikowanych.
  • Duże powtórzenia dały wynik bliski rzutu monetą. W 23 laboratoriach w 2016 roku i w 36 laboratoriach w 2021 roku, także w projekcie prowadzonym przez współautorkę teorii.
  • Po dołożeniu badań niepublikowanych efekt topniał. Po korekcie na nadmiar małych badań z wyraźnym wynikiem w większości zestawień nie odróżniał się od zera.
  • Hipoteza glukozy nie przetrwała sprawdzenia. Płukanie ust słodkim roztworem działało bez połykania, czyli bez wzrostu glukozy we krwi.
  • W mózgu są tylko małe badania samego efektu. Lepsze oparcie ma zmęczenie po wielu godzinach trudnej pracy umysłowej, choć i tu badań jest niewiele.

Wyczerpanie ego

Co wyszło w 23 laboratoriach naraz? Wspólny wynik to około 51 na 100, prawie dokładnie rzut monetą.

W 2016 roku zespół Martina Haggera i Nikosa Chatzisarantisa ogłosił wyniki projektu, w którym laboratoria z Ameryki Północnej, Europy, Australii, Nowej Zelandii i Indonezji powtórzyły ten sam eksperyment według wspólnego planu, zarejestrowanego przed zebraniem danych. Do analizy weszły 23 laboratoria i 2141 osób.

Połowa uczestników przez siedem i pół minuty wykonywała trudne zadanie na komputerze. Przy słowach z literą e mieli naciskać klawisz, ale powstrzymać się, gdy e stało obok samogłoski albo o jedną literę od niej. Druga połowa naciskała przy każdym e. Potem wszyscy wykonywali zadanie wymagające kontroli uwagi, a badacze mierzyli, jak równo odpowiadają. Procedurę wybrano na podstawie rekomendacji Roya Baumeistera, współautora teorii, a protokół sprawdzili przed startem Baumeister oraz Chandra Sripada i Daniel Kessler, współautorzy badania, na którym się opierał.

Po zakładach w tym miejscu pojawią się Twoje typy obok wyniku.

Czego spodziewały się laboratoria? Prawie wszystkie efektu

Przed zebraniem danych każde laboratorium zapisało swoją prognozę. Dwanaście spodziewało się efektu tak dużego jak w dawnych metaanalizach albo w badaniu wyjściowym, dziesięć mniejszego, ale nie bardzo małego, a jedno braku efektu. Michael Inzlicht i Malte Friese opisali to później tak, że 22 z 23 laboratoriów spodziewało się udanego powtórzenia.

W ilu laboratoriach wyszła wyraźna różnica? W dwóch w przewidywanym kierunku i w jednym w przeciwnym

W pozostałych dwudziestu różnica między osobami po trudnym i po łatwym zadaniu mieściła się w granicach przypadku. Każda kropka niżej to jedno laboratorium.

wyraźna różnica w przewidywanym kierunkuw przeciwnymbez wyraźnej różnicy

Jak duża była przewaga po zsumowaniu? Około 51 na 100, a obiecywano około 67

Weź losową osobę po trudnym zadaniu i losową po łatwym. Gdyby trudne zadanie nic nie zmieniało, ta pierwsza wypadałaby gorzej w 50 przypadkach na 100, jak w rzucie monetą. Metaanaliza z 2010 roku, która zebrała 198 testów, dawała około 67 na 100. Ze wspólnych danych 23 laboratoriów wyszło około 51, z przedziałem od 48 do 54, który obejmuje rzut monetą. Autorzy podsumowali, że jeśli jakiś efekt istnieje, jest bliski zera.

metaanaliza z 2010 roku, 198 testówokoło 67 na 100same prace opublikowane
23 laboratoria, 2016około 51 na 100przedział od 48 do 54
Liczba mówi, w ilu na 100 porównań losowej osoby po trudnym zadaniu z losową osobą po łatwym ta pierwsza wypada gorzej. 50 na 100 to rzut monetą.

Czy trudne zadanie w ogóle męczyło? Uczestnicy po trudnej wersji zadania z literą e oceniali ją jako dużo trudniejszą, bardziej wymagającą wysiłku i frustrującą, ale nie czuli się wyraźnie bardziej zmęczeni. Autorzy przyznają, że zadanie mogło być za krótkie albo za słabe. Zaznaczają też, że na podstawie tego jednego projektu byłoby przedwcześnie odrzucać efekt całkowicie.

Skoro wynik był tak bliski zera, skąd wzięła się pewność 22 laboratoriów?

Skąd się wziął

Dlaczego rzodkiewki miały osłabiać wytrwałość? Według teorii z 1998 roku każdy akt woli czerpie z jednego, ograniczonego zapasu, który według autorów przypuszczalnie odnawia się po odpoczynku.

Roy Baumeister, Ellen Bratslavsky, Mark Muraven i Dianne Tice zaprosili 67 studentów na rzekome badanie percepcji smaku. Każdy miał opuścić jeden posiłek i nie jeść niczego przez co najmniej trzy godziny. W pokoju stał stos ciasteczek z kawałkami czekolady, upieczonych na miejscu w małym piekarniku, obok czekoladowe cukierki i miska rzodkiewek. Przez około 5 minut jedni mieli próbować tylko rzodkiewek, inni tylko słodyczy, a grupa porównawcza w ogóle pomijała jedzenie.

Potem badaczka zapowiedziała, że trzeba odczekać co najmniej kwadrans, aż wygaśnie wrażenie smaku, a na ten czas dała łamigłówki, rzekomo niezwiązane z jedzeniem. Grupa porównawcza przechodziła do nich od razu. Trzeba było obrysować figurę bez odrywania ołówka i bez prowadzenia go dwa razy po tej samej linii, a dwie figury testowe były przygotowane tak, żeby nie dało się ich rozwiązać. Badaczka wychodziła z pokoju i mierzyła, po jakim czasie osoba się poddaje.

8,35 minrzodkiewki zamiast czekolady
18,90 minczekolada
20,86 minbez jedzenia

Autorzy napisali, że zaledwie 5 minut opierania się pokusie skróciło wytrwałość mniej więcej o połowę. W kolejnych eksperymentach tej samej pracy wytrwałość spadała, gdy uczestnicy z własnego wyboru zgodzili się nagrać mowę w sprawie podwyżki czesnego, choć samo nagranie miało nastąpić dopiero po łamigłówkach. Przy innym sposobie liczenia różnica wobec grupy porównawczej przestawała tu być istotna, co autorzy zaznaczają w przypisie. Liczba rozwiązanych anagramów spadała po tłumieniu emocji przy filmie. W czwartym eksperymencie po trudnym przekreślaniu litery e ludzie częściej wybierali bierność. Gdy przerwanie nudnego filmu wymagało naciśnięcia przycisku, oglądali go dłużej, niż gdy wystarczyło przycisk puścić. Autorzy przyznali przy tym, że samego zapasu nie mierzyli. Pisali, że to wniosek z zachowania i że nie rozumieją dobrze natury tego zasobu. W przypisie dodali, że gdy praca szła do druku, eksperyment z rzodkiewkami powtórzył uczeń z Rhode Island na szkolny konkurs naukowy.

Do czego potem przykładano teorię wyczerpania? Według Inzlichta i Friesego wyczerpanie łączono z jedzeniem, piciem alkoholu, ćwiczeniami, agresją, wynikami testów, paleniem, ściąganiem, empatią, rasizmem i zdradami małżeńskimi, a według nich ponad 600 badań pozornie potwierdzało efekt. Zespół Junhua Danga przytacza ponad 5000 cytowań pracy z 1998 roku w Google Scholar. Baumeister opisał tę teorię w książce „Willpower”, napisanej z Tierneyem w 2011 roku.

W 2007 roku zespół Matthew Gailliota i Baumeistera ogłosił, że samokontrola zależy od glukozy we krwi jako ograniczonego źródła energii. Podtytuł pracy brzmiał „siła woli to więcej niż metafora”. Z tej hipotezy wyrosła rada, że słodki napój pomaga odzyskać samokontrolę. Miguel Vadillo, Natalie Gold i Magda Osman przytaczają za książką z 2011 roku pomysł, że suplementy glukozy mogą wzmacniać silną wolę.

Jak efekt obiecywany przez setki badań zmienił się w rzut monetą?

Powtórzenia

Jak topniał efekt w kolejnych sprawdzianach? Od około 67 na 100 w metaanalizie samych prac opublikowanych do 51-53 na 100 w dużych powtórzeniach.

Każdy punkt niżej to jedno zestawienie albo jeden duży projekt. Liczba mówi, w ilu przypadkach na 100 losowa osoba po trudnym zadaniu wypada w kolejnym gorzej niż losowa osoba po łatwym. Kreska pokazuje 95-procentowy przedział ufności podany przez autorów. Przerywana linia to 50 na 100, czyli brak efektu.

Zestawienie albo projektNa 100
  1. 2010. Martin Hagger, Chantelle Wood, Chris Stiff i Nikos Chatzisarantis zebrali 83 badania z 198 testami i łącznie 10 782 uczestnikami. Wyszedł efekt średni do dużego. Szukali wyłącznie artykułów opublikowanych.
  2. 2014. Evan Carter i Michael McCullough ponownie przeanalizowali te same dane. Znaleźli bardzo silne ślady tego, że brakuje badań z wynikiem nieistotnym, a po korekcie efekt nie odróżniał się od zera. Piszą, że zajęli się tematem, bo sami mieli trudność z wywołaniem efektu.
  3. 2015. Carter z zespołem napisali do ponad 200 badaczy z prośbą o niepublikowane wyniki. W zestawieniu 116 eksperymentów 48 nie było opublikowanych, a połowa nie dała wyniku istotnego. W głównych analizach, osobno dla ośmiu rodzajów zadań, efekt po korekcie na nadmiar małych badań z wyraźnym wynikiem nie odróżniał się od zera w siedmiu z nich. W dodatkowej analizie wszystkich eksperymentów razem bez korekty wyszło około 62 na 100, po korekcie około 50.
  4. 2016. 23 laboratoria i 2141 osób, około 51 na 100.
  5. 2020-2021. Zespół Danga powtórzył w 12 laboratoriach, na 1775 osobach, inny układ zadań, który w ich wcześniejszym badaniu dał średni efekt. Tym razem wyszło około 53 na 100. Wynik był istotny, ale kilkakrotnie mniejszy niż w dawnych metaanalizach. Wyraźną różnicę dało tylko jedno z 12 laboratoriów.
  6. 2021. Projekt kierowany przez Kathleen Vohs, współautorkę teorii, i Brandona Schmeichela: 36 laboratoriów i 3531 przebadanych osób. W zaplanowanej z góry analizie wyszło około 52 na 100, bez istotnego efektu.
rzut monetą, 50 0 100
około tylu na 100 62 na 100
W obu wersjach to te same 116 eksperymentów, w tym 48 niepublikowanych.
Carter i in. (2015), dodatkowa analiza wszystkich eksperymentów razem. Korekta na nadmiar małych badań z wyraźnym wynikiem, ta, którą wskazała reguła wyboru przyjęta przez autorów. Inne korekty dawały od około 42 do 57 na 100. Linia przerywana to 50 na 100.

Co zrobili zwolennicy teorii, gdy powtórzenie z 2016 roku się nie udało? Zapowiedzieli własny projekt i z góry zapisali hipotezę

Baumeister i Vohs odpowiedzieli w tym samym numerze czasopisma, że z perspektywy czasu decyzja o użyciu w dużym projekcie nowej, w większości nieprzetestowanej procedury była nierozsądna. Dodali, że ten wynik przerzuca ciężar dowodu na tych, którzy wierzą w efekt, i zapowiedzieli własny projekt z dobrze sprawdzonymi procedurami. W tekście z góry zapisali hipotezę, że osoby po wyczerpującym zadaniu wypadną gorzej w kolejnym sprawdzianie samokontroli.

W projekcie z 2021 roku procedury nie pochodziły z jednego badania. Specjaliści od wyczerpania ego przygotowali listę zadań, a laboratoria oceniły je i wybrały. Z ocen wyłoniły się trzy warianty, a laboratoria wybrały dwa z nich. W pierwszym wszyscy najpierw przekreślali na papierze każde e, a potem połowa dostawała nowe, złożone reguły. Następnie uczestnicy obrysowywali figury, z których dwie nie miały rozwiązania. W drugim przez 5 minut pisali opowiadanie o podróży, w wersji trudnej bez słów z literami A i N, a potem szacowali liczby w zadaniach takich jak „ile pestek ma arbuz”. Dane analizowali niezależni analitycy, a kierujący projektem dostali je dopiero po analizach.

Z 3531 przebadanych osób do analizy według zapisanych reguł weszło 2461, bo 1068 osób nie spełniało kryteriów, na przykład popełniały za dużo błędów w zadaniu z literą e albo nie były rodzimymi użytkownikami języka laboratorium. Efekt nie był istotny, a rachunek bayesowski wskazał, że dane są około 4,4 raza bardziej prawdopodobne przy braku efektu niż przy efekcie zakładanym w hipotezie, mniej więcej o połowę mniejszym niż w metaanalizie z 2010 roku. W wariancie z literą e sam czas spędzony nad figurami różnił się istotnie, ale osoby po trudnym zadaniu poddawały się średnio o około 27 sekund wcześniej. W 1998 roku różnica wynosiła ponad 10 minut.

Jak setki badań mogły pokazywać coś, czego duże powtórzenia prawie nie widzą?

Dlaczego wychodził

Skąd setki potwierdzeń efektu, którego prawie nie ma? Małe grupy, niepublikowane wyniki i zadania, których nikt nie sprawdził, tłumaczą dużą część różnicy.

Przeciętne badanie z metaanalizy z 2010 roku miało według Cartera i McCullougha około 27 osób w grupie, a środkowa połowa badań od 17 do 31. Nawet przy efekcie, jaki dawała łagodniejsza z ich korekt, do rzetelnego wykrycia trzeba byłoby około 252 osób w każdej grupie.

252 Około tylu osób w każdej grupie trzeba by do rzetelnego wykrycia efektu nawet przy wielkości, jaką dawała łagodniejsza z korekt. Przeciętne badanie z metaanalizy z 2010 roku miało ich około 27 (Carter i McCullough, 2014).

W zestawieniu z 2015 roku średnia szansa na wykrycie efektu w pojedynczym badaniu wynosiła, zależnie od przyjętej wielkości efektu, od 23 do 45 na 100, a połowa eksperymentów miała łącznie 48 uczestników lub mniej.

Co się dzieje, gdy grupy są tak małe? Wynik pojedynczego badania mocno się waha, raz w górę, raz w dół. Jeśli do czasopism trafiają głównie badania z wyraźnym wynikiem, zestawienie opublikowanych prac zawyża efekt. W metaanalizie z 2010 roku nie było ani jednego badania niepublikowanego, a nieistotny wynik miał mniej więcej co czwarty test. W zestawieniu z 2015 roku, z wynikami niepublikowanymi, nieistotny wynik miała połowa eksperymentów. W zbiorze badań z testem Stroopa efekt w pracach niepublikowanych był bliski zera, a w opublikowanych wyraźnie większy.

Czy każdy wynik dało się uznać za potwierdzenie? Carter z zespołem zwracają uwagę, że przy niektórych miarach tak, bo były bardzo luźno związane z teorią. W jednym badaniu za dowód wyczerpania uznano wyższe datki na cele charytatywne, w innym mniej godzin, które ludzie chcieli poświęcić na pomoc obcej osobie w potrzebie. Inzlicht i Friese dodają, że zadanie z przekreślaniem liter, jedno z najczęściej używanych do wywołania wyczerpania, nigdy nie zostało sprawdzone jako narzędzie, a gdy w końcu je sprawdzono, nie przeszło podstawowych testów.

0 z 198

Badania niepublikowane w 2010

Tyle testów z niepublikowanych prac weszło do metaanalizy, która obiecywała efekt średni do dużego.

48 ze 116

Badania niepublikowane w 2015

Tyle eksperymentów nie było opublikowanych, gdy zespół Cartera poprosił badaczy o wyniki niepublikowane.

23-45 na 100

Szansa na wykrycie efektu

Taką średnią moc miały badania z zestawienia z 2015 roku, zależnie od przyjętej wielkości efektu. Zalecany poziom to 80 na 100.

Te prace nie zarzucają nikomu fałszowania danych. Wskazują mechanizmy, które zawyżają efekt nawet przy pracy w dobrej wierze: niepublikowanie wyników nieistotnych, swobodę w wyborze analiz i opisywanie tylko części danych. Ten ostatni zarzut Kurzban stawia wprost pracy o glukozie z 2007 roku. Baumeister i Vohs piszą, że przez dwie dekady prowadzili badania starannie i uczciwie, i wciąż uzyskiwali efekt.

Mózg i ciało

Czy silna wola spala cukier? Hipoteza glukozy nie przetrwała sprawdzenia. Według przeglądu z 2010 roku mózg przy wysiłku umysłowym prawie nie zwiększa zużycia energii.

Zespół Gailliota przedstawił w 2007 roku dziewięć badań. W pierwszym 103 osoby po trzech godzinach postu oglądały sześciominutowy film bez dźwięku, w którego rogu co 10 sekund pojawiało się słowo. Część miała na słowa nie patrzeć. U nich poziom glukozy we krwi z palca spadł z 107,10 do 101,22 mg/dl, a w grupie porównawczej nieznacznie wzrósł. W innym badaniu uczestnicy pili lemoniadę z cukrem albo ze słodzikiem. Po słodziku osoby, które wcześniej kontrolowały uwagę, popełniały w teście Stroopa więcej błędów niż pozostałe, a po cukrze już nie.

Ile energii mógłby kosztować mózg taki wysiłek? Kurzban przeliczył taki wysiłek na kalorie w przeglądzie z 2010 roku i wyszedł mu ułamek jednej kalorii. Cały mózg zużywa około ćwierć kalorii na minutę. Gdyby zadanie zwiększało to zużycie o 1 na 100, pięć minut samokontroli kosztowałoby około 0,0125 kalorii. Nawet przy założeniu dziesięć razy większego wzrostu w całym mózgu wychodzi wyraźnie mniej niż 0,2 kalorii, czyli według Kurzbana mniej więcej jedna dziesiąta jednego cukierka Tic Tac. Saszetka słodzika w lemoniadzie dla grupy porównawczej u Gailliota miała według niego około 3 kalorii, piętnaście razy więcej.

1/10 Dodatkowa energia na 5 minut samokontroli, szacunek Kurzbana
Szacunek przy celowo zawyżonym założeniu, że wysiłek zwiększa zużycie energii przez cały mózg aż o 10 na 100. Grafika poglądowa.

Kurzban przeanalizował też dane z pracy Gailliota, których ta nie opisywała w całości. W czterech badaniach bez postu, łącznie u 65 osób, spadek glukozy się nie powtórzył. Średnio jej poziom nawet nieznacznie wzrósł, o 1,58 mg/dl, czyli w granicach przypadku. Jego zdaniem pełne dane prowadzą do wniosku odwrotnego niż ten z pracy. Zespół Daniela Moldena zmierzył glukozę dokładnym analizatorem laboratoryjnym. Jej poziom nie zależał od tego, czy ktoś wykonywał trudniejszą, czy łatwiejszą wersję zadania na samokontrolę. Za to samo płukanie ust roztworem z cukrem, a nie ze słodzikiem, od razu poprawiało wyniki w zadaniach na samokontrolę. W osobnym eksperymencie, z dużo mocniejszym roztworem, płukanie nie podnosiło glukozy we krwi (z około 82 do 84 mg/dl), a połknięcie tego roztworu podnosiło ją z około 84 do 114 mg/dl. Autorzy uznali, że cukier działa tu jak sygnał, który zmienia motywację, a nie jak paliwo.

Vadillo, Gold i Osman zebrali 38 wyników z 19 artykułów o glukozie i samokontroli i sprawdzili rozkład wartości p wyników istotnych. Był płaski, czyli taki, jakiego można się spodziewać, gdy istotne wyniki są w dużej mierze fałszywie dodatnie. Autorzy radzą badaczom i decydentom nie wyciągać na razie żadnych wniosków o roli glukozy w samokontroli.

Co pokazały badania mózgu nad samym efektem? Kilka małych badań, których powtórzeń nie znamy

Michael Inzlicht i Jennifer Gutsell przebadali 40 osób, a do analizy EEG weszły 33. Wcześniej oglądały one film o cierpiących zwierzętach, a 15 z nich miało tłumić emocje. W kolejnym zadaniu z kolorami słów u osób z grupy porównawczej sygnał elektryczny po błędzie był wyraźnie silniejszy niż po poprawnej odpowiedzi, a u osób tłumiących emocje ta różnica była nieistotna. Różnica między grupami była jednak na granicy istotności statystycznej.

Dylan Wagner i Todd Heatherton przebadali w fMRI 56 osób, a do analizy weszło 48. Po zadaniu, w którym trzeba było nie czytać słów pojawiających się na filmie, lewe ciało migdałowate reagowało u nich silniej na nieprzyjemne zdjęcia niż u osób, które mogły czytać. Słabiej działało też jego sprzężenie z brzuszno-przyśrodkową korą przedczołową. W drugim badaniu tego zespołu, u 31 kobiet stale ograniczających jedzenie (z 33 przebadanych), po podobnym zadaniu kora oczodołowo-czołowa reagowała silniej na zdjęcia jedzenia, a jej współpraca z dolnym zakrętem czołowym słabła. Elliot Berkman i Jordan Miller-Ziegler w komentarzu do badania z ciałem migdałowatym piszą, że jego wyniki są zgodne z wyjaśnieniem motywacyjnym, według którego osoby po trudnym zadaniu mogły się kontrolować, ale tego nie zrobiły. Zwracają uwagę, że łączność z korą przedczołową wzrosła w grupie porównawczej, a w grupie po trudnym zadaniu po prostu się nie zmieniła. Wszystkie trzy badania zakładają, że kilkuminutowe zadanie wywołało wyczerpanie, a duże powtórzenia tego nie potwierdziły.

Co dzieje się po wielu godzinach pracy? Dwa badania tego samego zespołu wskazują boczną korę przedczołową, ale dopiero po kilku godzinach

Zespół Mathiasa Pessiglione najpierw próbował wywołać zmęczenie w czasie krótszym niż godzina i, jak sam pisze, nie udało mu się. Bastien Blain, Guillaume Hollard i Pessiglione kazali więc uczestnikom pracować przez około 6 godzin, w 11 sesjach po pół godziny. Co minutę ludzie wybierali między małą nagrodą od razu a 100 euro później. Po trudnych zadaniach na pamięć roboczą i przełączanie uwagi z sesji na sesję częściej wybierali nagrodę natychmiastową, wyraźnie od około 4,5 godziny, a po łatwych zadaniach albo po czytaniu i grach nie. W lewym środkowym zakręcie czołowym aktywność przy wyborach słabła w ciągu dnia tylko w grupie z trudnymi zadaniami. Autorzy zastrzegają, że słabła też po prawej stronie, więc nie wyciągają wniosków o tym, która półkula jest ważniejsza.

W badaniu z 2022 roku (Wiehler i in.) 24 osoby wykonywały przez 6,25 godziny trudne zadania, a 16 łatwe, a spektroskopia rezonansu magnetycznego mierzyła substancje chemiczne w lewej bocznej korze przedczołowej i w korze wzrokowej. Pod koniec dnia w korze przedczołowej grupy z trudnymi zadaniami było więcej glutaminianu niż u osób z łatwymi, a w korze wzrokowej różnicy nie było. Autorzy zaznaczają, że różnicę w stężeniu wywołał głównie spadek w grupie z łatwymi zadaniami, a nie wzrost w grupie z trudnymi. Ludzie po trudnym dniu częściej wybierali opcje tańsze, czyli takie, które wymagały mniej czekania albo wysiłku. Autorzy podkreślają, że wynik jest tylko korelacyjny.

Oba badania mierzą coś innego niż klasyczne eksperymenty z wyczerpaniem. Blain i współpracownicy piszą, że ich wynik spełnia przewidywania teorii wyczerpania, tyle że w skali czasu dłuższej o rząd wielkości, a typowe kilkanaście minut kontroli w ich wcześniejszej próbie nie wystarczyło.

Co więc zostaje z rady, żeby nie podejmować ważnych decyzji, gdy silna wola jest „zużyta”?

Co zostało

Czy po ciężkim dniu łatwiej ulec pokusie? Zmęczenie umysłowe po godzinach pracy ma w badaniach mocniejsze oparcie niż wyczerpanie po kilku minutach, choć bezpośrednich badań jest niewiele. Słodka przekąska „na siłę woli” opiera się na hipotezie, która nie przetrwała.

Mogłoby się intuicyjnie wydawać, że skoro wieczorem trudniej odmówić sobie deseru, teoria musi być prawdziwa. Inzlicht i Friese przyznają, że każdy zna uczucie, że brakuje sił, by dalej się wysilać, i że zmęczenie umysłowe od dawna wiąże się ze zmianami w myśleniu i zachowaniu. Dodają jednak, że nie wiadomo, na ile to codzienne doświadczenie odpowiada temu, co działo się w laboratoryjnych eksperymentach z kilkuminutowym zadaniem.

Co osłabiało efekt w dawnych eksperymentach? Badacze zauważyli, że w eksperymentach z tego nurtu efekt słabł, gdy uczestnikom zapłacono, gdy usłyszeli, że badanie służy dobrej sprawie, albo gdy po prostu potraktowano ich życzliwie. Z takich obserwacji wyrosły wyjaśnienia, według których po wysiłku spada chęć do dalszego wysiłku, a nie zdolność. Inzlicht i Friese zauważają, że te wyjaśnienia szybko straciły rozpęd, bo zaczęto wątpić w samo zjawisko, które miały tłumaczyć.

Czy liczyło się, jak bardzo ktoś był zmęczony? W projekcie z 2021 roku jedyną cechą, która zmieniała wielkość efektu, było właśnie zmęczenie pierwszym zadaniem. Wśród osób po trudnym zadaniu te, które czuły się bardziej zmęczone, wypadały w drugim zadaniu gorzej. Autorzy zapowiedzieli taki test w rejestracji, ale bez określenia metody, więc traktują go jako analizę eksploracyjną, która wymaga powtórzenia.

Z cukrem sprawa jest prostsza. Vadillo, Gold i Osman uznają za wątpliwe, by zalecenie sięgania po glukozę dla wzmocnienia silnej woli działało w prawdziwym życiu.

67 i 51 na 100

Obietnica i powtórzenie

Tyle wynosiła przewaga w metaanalizie prac opublikowanych z 2010 roku i we wspólnym wyniku 23 laboratoriów z 2016 roku.

27 sekund

Różnica przy łamigłówkach

O tyle wcześniej poddawały się osoby po trudnym zadaniu w projekcie z 2021 roku. W 1998 roku różnica wynosiła ponad 10 minut.

6 godzin

Zmęczenie, które widać

Tyle trwał dzień trudnej pracy, w którym ludzie coraz częściej wybierali nagrodę natychmiastową, wyraźnie od około 4,5 godziny. Po próbach krótszych niż godzina tego efektu nie było.

Czy Twoi znajomi obstawią lepiej niż 22 z 23 laboratoriów? Sprawdź, zanim przeczytają tę stronę.

O co spierają się badacze

Czy efekt zniknął, czy tylko okazał się bardzo mały? Wyniki z 2021 roku wskazują na brak efektu albo efekt niewielki. Każda strona sporu znajduje w nich coś dla siebie.

Czy powtórzenie z 2016 roku w ogóle sprawdziło teorię? Baumeister i Vohs uznali, że nie. W klasycznej wersji zadania z literą e człowiek najpierw nabiera nawyku przekreślania każdego e, a dopiero potem musi go przełamać. W wersji komputerowej tego etapu nie było, więc według nich nie było czego przełamywać. Nie rozumieli też, dlaczego zmienność czasu reakcji miałaby mierzyć porażkę samokontroli, i zwracali uwagę, że uczestnicy uznali zadanie za frustrujące, ale nie męczące. Hagger i Chatzisarantis bronili wyboru procedury już w raporcie z 2016 roku. W projekcie z 2021 roku wariant z literą e zaczynał się, jak w klasycznej wersji, od przekreślania każdego e, a dopiero potem wprowadzano nowe reguły.

Projekt z 2021 roku zostawił miejsce na różne odczytania. W dodatkowej, eksploracyjnej analizie wszystkich uczestników, bez zapisanych z góry wykluczeń, wyszedł mały, istotny efekt, a rachunek bayesowski uznał dane za mniej więcej tak samo zgodne z efektem, jak z jego brakiem. Autorzy wymieniają trzy interpretacje: efektu nie ma, jego rzetelność wciąż jest nieznana albo efekt istnieje, ale jest mały. Ich ogólny wniosek mówi, że efekt jest prawdopodobnie mały, z zerem włącznie. Zespół Danga pisze, że jego wyniki, razem z innym niedawnym badaniem, sugerują prawdziwy, ale mniejszy efekt. Do wykrycia efektu tej wielkości z dobrą pewnością potrzeba by według nich około 1571 osób w każdej grupie.

1571 Około tylu osób w każdej grupie potrzeba według zespołu Danga, żeby z dobrą pewnością wykryć efekt takiej wielkości, jaki wyszedł w głównej analizie ich powtórzenia.

Co dalej z badaniami nad wyczerpaniem? Inzlicht i Friese proponują, by nie prowadzić już żadnych badań nad wyczerpaniem bez rejestracji planu z góry, i zalecają badania terenowe. Piszą, że przetrwanie samego pojęcia może zależeć od tego, czy uda się wreszcie sprawdzić, czy używane zadania w ogóle wywołują i mierzą wyczerpanie. Jako nowy kierunek wymieniają też badania z wielogodzinnym wysiłkiem. Przytaczają też analizę Vadilla z 2019 roku, według której im nowsze badania, tym mniejszy efekt.

Źródła i siła dowodów

Na ile to pewne?

Pewność efektu

★★★★★Nie potwierdził się. Duże, z góry zarejestrowane powtórzenia w 23 i 36 laboratoriach nie dały istotnego efektu, a projekt w 12 laboratoriach znalazł efekt kilka razy mniejszy niż dawne metaanalizy.

Metaanaliza Haggera i in. (2010) objęła tylko prace opublikowane. Po korekcie na nadmiar małych badań z wyraźnym wynikiem (Carter i McCullough, 2014), a potem także po dołożeniu badań niepublikowanych (Carter i in., 2015), efekt w większości zestawień nie odróżniał się od zera. W projektach wielolaboratoryjnych wyszło około 51 na 100 (Hagger i in., 2016), 53 na 100 (Dang i in., 2021) i 52 na 100 bez istotności w analizie zaplanowanej z góry (Vohs i in., 2021). Autorzy projektu z 2021 roku piszą, że efekt jest prawdopodobnie mały, z zerem włącznie.

Co wiemy o mózgu

★★★★★Nieliczne badania. Nad samym efektem są tylko małe badania EEG i fMRI, których powtórzeń nie znamy, a hipoteza glukozy nie przetrwała sprawdzenia.

Ocena stoi na badaniach Inzlichta i Gutsell (2007, EEG, 33 osoby w analizie) oraz Wagnera i Heathertona (2013, fMRI, 48 osób w analizie) i Wagnera i in. (2013, fMRI, 31 osób). To małe grupy, analizy ograniczone do kilku wybranych obszarów albo jednej elektrody, a samo wywołanie wyczerpania jest wątpliwe. Hipotezie glukozy (Gailliot i in., 2007) przeczą analiza Kurzbana (2010), pomiary Moldena i in. (2012) oraz zestawienie Vadilla i in. (2016). Badania wielogodzinnej pracy (Blain i in., 2016; Wiehler i in., 2022) dotyczą innej skali czasu i nie podnoszą oceny samego efektu.

Jak przyznajemy gwiazdki

Spory w skrócie

Bibliografia

  1. Baumeister, R. F., Bratslavsky, E., Muraven, M., & Tice, D. M. (1998). Ego depletion: Is the active self a limited resource? Journal of Personality and Social Psychology, 74(5), 1252-1265. https://doi.org/10.1037/0022-3514.74.5.1252 (cztery eksperymenty)
  2. Baumeister, R. F., & Vohs, K. D. (2016). Misguided effort with elusive implications. Perspectives on Psychological Science, 11(4), 574-575. https://doi.org/10.1177/1745691616652878 (komentarz)
  3. Berkman, E. T., & Miller-Ziegler, J. S. (2013). Imaging depletion: fMRI provides new insights into the processes underlying ego depletion. Social Cognitive and Affective Neuroscience, 8(4), 359-361. https://doi.org/10.1093/scan/nss111 (komentarz)
  4. Blain, B., Hollard, G., & Pessiglione, M. (2016). Neural mechanisms underlying the impact of daylong cognitive work on economic decisions. Proceedings of the National Academy of Sciences, 113(25), 6967-6972. https://doi.org/10.1073/pnas.1520527113 (fMRI, około 6 godzin pracy)
  5. Carter, E. C., Kofler, L. M., Forster, D. E., & McCullough, M. E. (2015). A series of meta-analytic tests of the depletion effect: Self-control does not seem to rely on a limited resource. Journal of Experimental Psychology: General, 144(4), 796-815. https://doi.org/10.1037/xge0000083 (metaanaliza, 116 eksperymentów)
  6. Carter, E. C., & McCullough, M. E. (2014). Publication bias and the limited strength model of self-control: Has the evidence for ego depletion been overestimated? Frontiers in Psychology, 5, Article 823. https://doi.org/10.3389/fpsyg.2014.00823 (ponowna analiza)
  7. Dang, J., Barker, P., Baumert, A., i in. (2021). A multilab replication of the ego depletion effect. Social Psychological and Personality Science, 12(1), 14-24. https://doi.org/10.1177/1948550619887702 (12 laboratoriów)
  8. Gailliot, M. T., Baumeister, R. F., DeWall, C. N., Maner, J. K., Plant, E. A., Tice, D. M., Brewer, L. E., & Schmeichel, B. J. (2007). Self-control relies on glucose as a limited energy source: Willpower is more than a metaphor. Journal of Personality and Social Psychology, 92(2), 325-336. https://doi.org/10.1037/0022-3514.92.2.325 (dziewięć badań)
  9. Hagger, M. S., Chatzisarantis, N. L. D., Alberts, H., i in. (2016). A multilab preregistered replication of the ego-depletion effect. Perspectives on Psychological Science, 11(4), 546-573. https://doi.org/10.1177/1745691616652873 (23 laboratoria)
  10. Hagger, M. S., Wood, C., Stiff, C., & Chatzisarantis, N. L. D. (2010). Ego depletion and the strength model of self-control: A meta-analysis. Psychological Bulletin, 136(4), 495-525. https://doi.org/10.1037/a0019486 (metaanaliza, 198 testów)
  11. Inzlicht, M., & Friese, M. (2019). The past, present, and future of ego depletion. Social Psychology, 50(5-6), 370-378. https://doi.org/10.1027/1864-9335/a000398 (komentarz)
  12. Inzlicht, M., & Gutsell, J. N. (2007). Running on empty: Neural signals for self-control failure. Psychological Science, 18(11), 933-937. https://doi.org/10.1111/j.1467-9280.2007.02004.x (EEG, 33 osoby w analizie)
  13. Kurzban, R. (2010). Does the brain consume additional glucose during self-control tasks? Evolutionary Psychology, 8(2), 244-259. https://doi.org/10.1177/147470491000800208 (przegląd i ponowna analiza)
  14. McGraw, K. O., & Wong, S. P. (1992). A common language effect size statistic. Psychological Bulletin, 111(2), 361-365. https://doi.org/10.1037/0033-2909.111.2.361 (miara „na 100”)
  15. Molden, D. C., Hui, C. M., Scholer, A. A., Meier, B. P., Noreen, E. E., D'Agostino, P. R., & Martin, V. (2012). Motivational versus metabolic effects of carbohydrates on self-control. Psychological Science, 23(10), 1137-1144. https://doi.org/10.1177/0956797612439069 (cztery eksperymenty)
  16. Vadillo, M. A., Gold, N., & Osman, M. (2016). The bitter truth about sugar and willpower: The limited evidential value of the glucose model of ego depletion. Psychological Science, 27(9), 1207-1214. https://doi.org/10.1177/0956797616654911 (38 wyników z 19 artykułów)
  17. Vohs, K. D., Schmeichel, B. J., Lohmann, S., i in. (2021). A multisite preregistered paradigmatic test of the ego-depletion effect. Psychological Science, 32(10), 1566-1581. https://doi.org/10.1177/0956797621989733 (36 laboratoriów)
  18. Wagner, D. D., Altman, M., Boswell, R. G., Kelley, W. M., & Heatherton, T. F. (2013). Self-regulatory depletion enhances neural responses to rewards and impairs top-down control. Psychological Science, 24(11), 2262-2271. https://doi.org/10.1177/0956797613492985 (fMRI, 31 osób w analizie)
  19. Wagner, D. D., & Heatherton, T. F. (2013). Self-regulatory depletion increases emotional reactivity in the amygdala. Social Cognitive and Affective Neuroscience, 8(4), 410-417. https://doi.org/10.1093/scan/nss082 (fMRI, 48 osób w analizie)
  20. Wiehler, A., Branzoli, F., Adanyeguh, I., Mochel, F., & Pessiglione, M. (2022). A neuro-metabolic account of why daylong cognitive work alters the control of economic decisions. Current Biology, 32(16), 3564-3575.e5. https://doi.org/10.1016/j.cub.2022.07.010 (spektroskopia MR, 40 osób)

Zakłady i liczby „na 100”

Trzy zakłady dotyczą powtórzenia Haggera i in. (2016). Prognozy laboratoriów: 12 spodziewało się efektu jak w metaanalizie z 2010 roku albo w badaniu wyjściowym, 10 mniejszego, ale większego niż bardzo mały, 1 braku efektu (Hagger i in., 2016; Inzlicht i Friese, 2019, piszą o 22 z 23). Wyraźna różnica oznacza tu przedział ufności 95 procent bez zera dla głównej miary, zmienności czasu reakcji. Takich laboratoriów było 3, w tym jedno z różnicą w przeciwnym kierunku. Liczby „na 100” to miara McGrawa i Wonga (1992). Mówi, jak często losowa osoba z jednej grupy ma wynik wyższy niż losowa osoba z drugiej, przy rozkładach normalnych o równej zmienności, i wynika z wielkości efektu d według wzoru 100 × Φ(d/√2). Wartości z prac: Hagger i in. (2010) d = 0,62 [0,57; 0,67]; Carter i in. (2015) bez korekty g = 0,43 [0,34; 0,52], po korekcie PEESE g = 0,003 [−0,14; 0,15]; Hagger i in. (2016) d = 0,04 [−0,07; 0,15]; Dang i in. (2021) d = 0,10 [0,01; 0,19]; Vohs i in. (2021) d = 0,06 [−0,02; 0,14]. Przy Carterze i in. (2015) to dodatkowa analiza wszystkich eksperymentów razem, a wartości to g Hedgesa, które przy takich liczebnościach praktycznie nie różni się od d. Strona nie zapisuje odpowiedzi.