Bez historyjki maskującej i z nią
Tyle wynosiła przewaga, gdy uczestnikom nie ukrywano celu badania, i wtedy, gdy dostawali historyjkę o innym celu.
Heurystyki i błędy poznawcze · Efekty, które nie przetrwały
Obronił się częściowo
W 2010 roku 42 osoby przyszły do laboratorium na rzekome badanie o tym, jak położenie elektrod nad sercem i pod nim wpływa na zapis.
Eksperymentator ustawiał ciało każdej z nich w dwóch pozach, po minucie każda. Jedni dostawali pozy rozległe, z otwartymi rękami i nogami, w jednej z nich z nogami na biurku. Inni siedzieli albo stali skuleni, z rękami i nogami przy sobie. Po kwadransie z okładem pobrano im ślinę, a w niej testosteron i kortyzol zmieniły się tak, jak przewidywali autorzy. Zanim przeczytasz, co stało się z tym wynikiem później, obstaw wynik dużego powtórzenia.
Cztery zakłady o wyniki późniejszych badań. Odpowiedzi zostają w Twojej przeglądarce i nigdzie nie trafiają. Możesz też od razu czytać dalej, ale tekst niżej zdradza wynik.
W skrócie
To pomysł, że rozłożona, „dominująca” postawa ciała przyjęta na minutę albo dwie podnosi testosteron, obniża kortyzol, zwiększa poczucie siły i skłonność do ryzyka. Po angielsku power posing. W dużych powtórzeniach hormony i ryzyko się nie zmieniały. Poczucie siły rosło trochę, a w badaniach ze zwykłą postawą jako punktem odniesienia różnica brała się raczej z tego, że skulona postawa ludziom szkodzi.
Tu kryje się opis efektu. Zdradza wynik zakładów, więc najpierw obstaw albo odkryj go od razu.
Pozy siły
Zespół Evy Ranehill i Anny Dreber przebadał 200 osób, 98 kobiet i 102 mężczyzn. Według autorów taka grupa dawała ponad 95 szans na 100, że efekt tej wielkości, jaką podawało badanie z 2010 roku, zostanie wykryty. Uczestnicy przyjmowali te same dwie pozy co w oryginale, ale każdą przez 3 minuty zamiast jednej, a instrukcje dostawali z komputera. Dzięki temu eksperymentator nie wiedział, kto trafił do której grupy.
Jak w oryginale, ślinę pobierano przed pozami i około 17 minut po nich, a badania odbywały się między 12:00 a 18:00, bo poziom hormonów zmienia się w ciągu dnia. Uczestnicy podejmowali po sześć decyzji między pewną kwotą a zakładem, osobno przy możliwych zyskach i przy możliwych stratach, i oceniali swoje poczucie siły na skali od 1 do 4. Wiedzieli z formularza zgody, że badanie dotyczy wpływu postawy na hormony i zachowanie.
Różnice między grupami były w granicach przypadku. Zmiana testosteronu wypadła nawet lekko na niekorzyść póz siły, ale przedział ufności tej różnicy obejmował zero. Kortyzol wypadł lekko w kierunku przewidywanym w 2010 roku, ale też w granicach przypadku.
Osoby po pozach siły nie wybierały zakładów częściej niż osoby po pozach skulonych. Wynik się nie zmienił, gdy autorzy wzięli pod uwagę tylko jedną decyzję, najbardziej podobną do tej z oryginału. Bez różnicy wypadło też zadanie, w którym można było wybrać, czy liczyć zadania matematyczne na akord, czy w rywalizacji z innymi.
Weź losową osobę po pozach siły i losową po pozach skulonych. Gdyby pozy nic nie zmieniały, ta pierwsza oceniałaby swoje poczucie siły wyżej w 50 przypadkach na 100, jak w rzucie monetą. Wyszło około 60 na 100. Na skali od 1 do 4 różnica wynosiła średnio ćwierć punktu. W badaniu z 2010 roku było to 2,57 wobec 1,83. Autorzy podsumowali, że pozy wpłynęły na poczucie siły, ale nie przełożyło się to na zachowanie.
Większość badań porównywała tylko dwie grupy, rozłożoną i skuloną. Taka różnica może wynikać z tego, że rozłożona postawa pomaga, z tego, że skulona szkodzi, albo z obu naraz. Zespół Emmy Elkjær zebrał w 2020 roku badania z trzecią grupą, która siedziała albo stała zwyczajnie, i porównał ich wyniki dotyczące samopoczucia i zachowania. Każdy punkt niżej mówi, jak często losowa osoba z pierwszej z dwóch postaw wypadała lepiej niż losowa osoba z drugiej.
| Porównanie | Na 100 |
|---|
W osobnej metaanalizie zespołu Roberta Körnera z 2022 roku wyszło podobnie. Wobec grupy kontrolnej poza siły i wyprostowana postawa nie różniły się wyraźnie, a postawa zgarbiona wypadała gorzej. Autorzy tej pracy nie rozstrzygają jednak, która grupa odpowiada za różnicę, bo badań z grupą kontrolną było niewiele. Zespół Elkjær też zastrzega, że jego wniosek jest wstępny.
Skoro hormony się nie zmieniły, skąd wziął się wynik z 2010 roku?
Skąd się wziął
Artykuł zaczyna się od pawia, który rozkłada ogon, i od szefa, który w sali zarządu kładzie nogi na stole i splata palce na karku. Dana Carney, Amy Cuddy i Andy Yap postawili pytanie, czy działa to też w drugą stronę. Czy samo przyjęcie postawy kogoś, kto ma władzę, sprawi, że człowiek poczuje się silniejszy, a jego umysł i organizm przygotują go do tego, by mieć więcej władzy?
W badaniu wzięły udział 42 osoby, 26 kobiet i 16 mężczyzn. Pozy wybrano z prac o komunikacji niewerbalnej, a 95 innych osób oceniło wcześniej, że pozy rozległe wyrażają dużo więcej władzy niż skulone. Podczas póz uczestnicy oglądali dziewięć twarzy i wyrabiali sobie o nich zdanie, a eksperymentator wychodził z pokoju. Potem dostawali 2 dolary. Mogli je zatrzymać albo rzucić kostką, z szansą pół na pół na wygranie 4 dolarów i ryzykiem utraty całej kwoty.
Jak zmieniał się kortyzol, hormon stresu? Spadał po pozach siły i rósł po skulonych, czyli odwrotnie niż testosteron. Autorzy napisali, że proste dwuminutowe ustawienie ciała wystarczyło, żeby istotnie zmienić stan fizjologiczny, myśli i odczucia uczestników, i że ma to duże znaczenie dla codziennego życia. Zdanie z tej pracy, że w niektórych sytuacjach ludzie mogą „udawać, dopóki im się nie uda”, stało się hasłem całego pomysłu.
Jak pomysł trafił do szerokiej publiczności? W 2012 roku Amy Cuddy opowiedziała o tych badaniach na konferencji TED. Według Josepha Cesario, Kaia Jonasa i Dany Carney do końca 2016 roku wystąpienie obejrzano 38 milionów razy, a zespół Quentina Gronaua nazwał je w 2017 roku drugim najpopularniejszym wystąpieniem TED w historii. Cesario, Jonas i Carney przytaczają za Cuddy myśl, że pozy mogą pomóc zwłaszcza ludziom bez zasobów, bez statusu i bez władzy. Ukazały się też kolejne prace, między innymi taka, według której osoby po pozach siły lepiej wypadały na rozmowie o pracę.
Jak wynik, który obiegł świat, wypadł w kolejnych sprawdzianach?
Powtórzenia
Każdy punkt niżej to jedno zestawienie badań, w których porównywano pozę rozległą ze skuloną. Liczba mówi, w ilu przypadkach na 100 losowa osoba po pozie siły wypadała korzystniej, niż przewidywał pomysł, od losowej osoby po pozie skulonej. Kreska pokazuje przedział podany przez autorów. Przerywana linia to 50 na 100, czyli brak efektu.
| Zestawienie | Na 100 |
|---|
Carney, Cuddy i Yap odpowiedzieli na powtórzenie z 2015 roku, że różniło się ono od oryginału. Pozy trwały trzy razy dłużej i były mniej wygodne, uczestnicy nie dostali historyjki maskującej cel badania, a zadanie w trakcie pozy nie dotyczyło innych ludzi. Eksperymentatorzy nie znali hipotezy, co według autorów oryginału też trzeba sprawdzić. Zwrócili uwagę, że wszystkie istotne wyniki z ich zestawienia pochodziły z badań, w których uczestnicy nie znali hipotezy, więc znajomość celu badania może zmieniać wynik.
Rok później Carney napisała, że wraz z napływem danych zmieniła zdanie, a dowody przeciw istnieniu efektu uznała za niepodważalne. Dodała, że zniechęca innych do badań nad pozami siły i nie uczy już o nich na zajęciach. Cuddy z zespołem bronili w 2018 roku wpływu postawy na odczucia, czyli na poczucie siły, emocje i samoocenę. Zespół Ronaya powtórzył procedurę z 2010 roku dokładnie i nie znalazł potwierdzenia, że to różnice w procedurze tłumaczą rozbieżne wyniki.
Skąd w 2010 roku tak wyraźne wyniki, skoro późniejsze badania ich nie widzą?
Dlaczego wychodził
W oświadczeniu z 2016 roku Carney napisała, że dane są prawdziwe, ale grupa była mała, a efekty słabe i w wielu przypadkach ledwie widoczne. Wymieniła też konkretne decyzje z badania z 2010 roku:
Czy badania zebrane później przez Carney, Cuddy i Yapa dawały mocniejsze oparcie? Simmons i Simonsohn uznali, że nie dawały. Do ich analizy weszły 24 istotne wyniki z 33 eksperymentów z tego zestawienia. Gdyby te same badania przeprowadzić jeszcze raz, istotny wynik dałoby według nich około 5 na 100, czyli tyle, ile wychodzi przy efekcie zerowym. Z analizy wynikało, że raczej nie więcej niż 14 na 100. Zastrzegli, że nie dowodzi to, że efekt wynosi dokładnie zero, tylko że jest zbyt mały, żeby te badania mogły go wykryć.
Czy wielkość efektu zależała od tego, jak prowadzono badania? Według metaanalizy zespołu Körnera zależała. Efekty były wyraźnie większe w badaniach bez historyjki maskującej cel i w tych, w których ta sama osoba przyjmowała obie pozy, a mniejsze w badaniach zarejestrowanych z góry. Autorzy uznali, że wyniki może częściowo tłumaczyć to, że uczestnicy odpowiadali zgodnie z oczekiwaniami badaczy. Liczby niżej podają przewagę „na 100” w obu rodzajach badań.
Tyle wynosiła przewaga, gdy uczestnikom nie ukrywano celu badania, i wtedy, gdy dostawali historyjkę o innym celu.
Tyle wynosiła przewaga, gdy jedna osoba przyjmowała obie pozy, i wtedy, gdy każdą pozę przyjmowały inne osoby.
Co zostało po pominięciu osób, które znały efekt albo odgadły cel badania? W numerze specjalnym z 2017 roku wszystkie zespoły zapytały uczestników, czy znają wystąpienie z TED. W analizie zostało 809 z 1071 osób. Poczucie siły wciąż było wyższe po pozach siły, ale dowody na to osłabły z bardzo mocnych do umiarkowanych. Redaktorzy numeru uznali, że to zgodne z możliwością, że efekt w poczuciu siły jest odpowiedzią na oczekiwania badaczy, choć autorzy analizy zastrzegają, że wymaga to osobnego sprawdzenia.
Mózg i ciało
Hipoteza z 2010 roku zakładała, że rozległa poza przygotowuje organizm do roli kogoś, kto ma władzę: podnosi testosteron, hormon kojarzony z dominacją, i obniża kortyzol, hormon stresu. Oba mierzono w ślinie, a poziom obu zmienia się w ciągu dnia, dlatego badania prowadzono po południu. Powtórzenia Ranehill i zespołu Ronaya, z popołudniowymi godzinami badań i tym samym odstępem między próbkami, nie znalazły różnic. Zespół Ronaya nie znalazł też związku między poziomem testosteronu po pozach a decyzją o zakładzie.
A gdyby przed pozą ktoś wygrał albo przegrał? Smith i Apicella zbadali pozy właśnie po wygranej albo przegranej. Wpływ wygranej na testosteron Carney wskazała później jako możliwe zakłócenie wyniku z 2010 roku. W badaniu Smitha i Apicelli 247 mężczyzn najpierw rywalizowało w przeciąganiu liny, a potem przyjmowało pozę siły, zwykłą albo skuloną. Sama poza nie zmieniła testosteronu, kortyzolu, ryzyka ani poczucia siły. Wyszła głównie nieprzewidziana zależność: u zwycięzców po pozie siły testosteron lekko rósł, a u przegranych spadał. Autorzy zaznaczają, że ten wynik nie przetrwał poprawki na liczbę wykonanych testów i traktują go jako wstępny.
Zespół Körnera zebrał 50 wyników pomiarów ciała, od hormonów po tętno. Nie różniły się od zera, a dla samych hormonów, bez badania z 2010 roku, wyszło około 49 na 100. Autorzy stanowczo odradzają badaczom dalsze wydawanie pieniędzy na pomiary hormonów, ciśnienia i tętna w badaniach z pozami. W metaanalizie Elkjær z zespołem hormony mierzono tylko w czterech badaniach. W trzech z testosteronem różnicy nie było, a przy kortyzolu różnica była na granicy istotności. Autorzy proponują mierzyć hormony we krwi zamiast w ślinie i w więcej niż dwóch punktach czasu.
Soren Wainio-Theberge i Jorge Armony opisali w 2025 roku badanie, które sami nazywają pierwszym, jakie znają, sprawdzającym w mózgu skutki póz siły. Spośród 147 osób do analizy weszły 104. Każda przez 3 minuty trzymała pozę rozległą albo skuloną, a przed pozą i po niej wypełniała kwestionariusz nastroju i miała zapisywane EEG w spoczynku, przed pozą przez 3 minuty. Po pozie rozległej nastrój był lepszy niż po skulonej.
Autorzy spodziewali się, że poza siły przesunie aktywność czołowych części kory w stronę lewej półkuli, co w badaniach EEG wiąże się z motywacją do dążenia ku czemuś. Wyszło odwrotnie. Po pozie rozległej, w porównaniu ze skuloną, aktywność przesuwała się na prawą stronę, a u osób w tej grupie silniej przesunięta aktywność szła w parze z większą poprawą nastroju. Badanie nie miało grupy ze zwykłą postawą i nie było zarejestrowane z góry. Autorzy nazywają je eksploracyjnym, a swoje wyjaśnienia spekulacjami, i proszą o powtórzenia.
Co z tego zostaje dla kogoś, kto za chwilę wchodzi na rozmowę o pracę?
Co zostało
Mogłoby się intuicyjnie wydawać, że skoro po wyprostowaniu się czujesz się pewniej, pomysł musi działać. Badania nad samopoczuciem rzeczywiście pokazują różnicę między postawą rozległą a skuloną. W badaniach, w których była też grupa ze zwykłą postawą, poprawa wobec niej była jednak bliska zera, a pogorszenie po skuleniu się wyraźne. Credé pisze, że jedynym wnioskiem, jaki da się dziś wyciągnąć z tych badań, jest unikanie skulonych póz, takich jak garbienie się.
Smith i Apicella piszą wprost, że rada, by przed ważnymi wydarzeniami przyjmować pozy siły, jest prawdopodobnie błędna. Zespół Körnera radzi nie oczekiwać po pozycji ciała zmian fizjologicznych i zaznacza, że dowody co do zachowania są niejednoznaczne.
Czy ktoś sprawdzał skutki długotrwałe? Prawie nikt ich nie sprawdzał. Cuddy z zespołem napisali w 2018 roku, że nie znają badań nad tym, co dzieje się, gdy ktoś przyjmuje rozległe postawy przez dłuższy czas.
Tyle osób po pozach siły i po pozach skulonych przyjęło zakład w badaniu na 42 osobach. W powtórzeniach różnicy nie było.
Tyle badań z planem sprawdzonym przed zebraniem danych ukazało się w 2017 roku w numerze specjalnym czasopisma Comprehensive Results in Social Psychology. Wpływ na zachowanie i hormony był praktycznie zerowy.
Tyle wypadały poza siły lub wyprostowana postawa oraz poza skulona lub zgarbiona postawa wobec grupy kontrolnej w metaanalizie z 2022 roku. 50 oznacza brak różnicy.
Czy Twoi znajomi obstawią lepiej? Sprawdź, zanim przeczytają tę stronę.
O co spierają się badacze
Cuddy, Schultz i Fosse uznali, że Simmons i Simonsohn analizowali starszy i niepełny zbiór. W swoim zbiorze 55 badań znaleźli wyraźne oparcie w danych dla wpływu postawy na poczucie siły, emocje i samoocenę. Dla pozostałych wyników, wśród nich zachowania i hormonów, oparcie było bardzo słabe. Sami zaznaczają, że część tych miar, na przykład hazard czy znoszenie bólu, łatwo ulega oczekiwaniom uczestników.
Credé w odpowiedzi pisze, że z 11 badań poczucia siły, które dały wynik istotny, tylko jedno miało grupę ze zwykłą postawą, i w nim poza rozległa wypadła najgorzej. Takie badania nie mogą więc pokazać korzyści z pozy siły, a jedynie różnicę między dwiema pozami. Simmons i Simonsohn zwracali wcześniej uwagę, że w pracy z 2015 roku autorzy oryginału sami nazwali poczucie siły sprawdzeniem, czy ustawienie ciała zadziałało, i że takie odpowiedzi łatwo ulegają oczekiwaniom.
Czy dwie duże metaanalizy mówią to samo? Zespoły Elkjær i Körnera mają podobne liczby, ale różnie je czytają. Pierwszy uznaje, że różnicę napędza głównie postawa skulona, choć sam nazywa to wstępnym dowodem opartym na 14 badaniach. Drugi pisze, że wciąż nie wiadomo, która z postaw za nią odpowiada. Redaktorzy numeru specjalnego z 2017 roku, Cesario, Jonas i Carney, pytają, czy wyższe poczucie siły jest czymś więcej niż odpowiedzią na oczekiwania i czy w jakichś warunkach może przełożyć się na zachowanie. Drugie uważają za mało prawdopodobne, bo w badaniach z numeru takich zmian nie było.
Źródła i siła dowodów
Powtórzenia Ranehill i in. (2015) oraz Ronaya i in. (2017), siedem badań zarejestrowanych z góry w numerze specjalnym (Jonas i in., 2017) i metaanalizy Elkjær i in. (2022) oraz Körnera i in. (2022) nie znalazły wpływu na hormony. Wpływ na ryzyko nie wyszedł w powtórzeniach, a wpływ na zachowanie w metaanalizie Körnera i in. (2022) przestaje być wyraźny po korektach uwzględniających wyniki, które nie trafiły do druku. Mały efekt w poczuciu siły potwierdza wspólna analiza badań zarejestrowanych z góry (Gronau i in., 2017), ale słabnie po pominięciu osób znających efekt. Wobec zwykłej postawy poza siły nie wypada lepiej (Elkjær i in., 2022; Körner i in., 2022).
Ocena stoi na badaniu Wainio-Theberge i Armony'ego (2025, EEG, 104 osoby w analizie). Grupa jest jak na badanie EEG spora, ale plan nie był zarejestrowany, część wyników jest na granicy istotności, a różnice w poszczególnych pasmach fal nie przetrwały poprawki na liczbę porównań. Badania hormonów (Ranehill i in., 2015; Ronay i in., 2017; Smith i Apicella, 2017) i metaanalizy (Elkjær i in., 2022; Körner i in., 2022) nie wskazują zmian w ciele, które pozy miałyby wywoływać.
Trzy pierwsze zakłady dotyczą powtórzenia Ranehill i in. (2015). Różnice w zmianie testosteronu, kortyzolu i w odsetku ryzykownych wyborów przy możliwych zyskach były nieistotne: d = -0,20 (p = 0,16), d = -0,16 (p = 0,27) i d = -0,18 (p = 0,22). Testosteron i ryzyko wypadły lekko przeciw przewidywaniom, kortyzol lekko zgodnie z nimi. Dla poczucia siły d = 0,34 (p = 0,017). Czwarty zakład dotyczy metaanalizy Elkjær i in. (2022), w której badań z grupą ze zwykłą postawą było 14, i porównania wyników samopoczucia oraz zachowania. Liczby „na 100” to miara McGrawa i Wonga (1992). Mówi, jak często losowa osoba z jednej grupy ma wynik wyższy niż losowa osoba z drugiej, przy rozkładach normalnych o równej zmienności, i wynika z wielkości efektu d według wzoru 100 × Φ(d/√2). Wartości z prac: Elkjær i in. (2022), g Hedgesa, rozległa wobec skulonej 0,40 [0,29; 0,50], skulona wobec zwykłej 0,45 [0,23; 0,67] na korzyść zwykłej, rozległa wobec zwykłej 0,06 [-0,09; 0,20]; Körner i in. (2022), g Hedgesa, hormony bez badania z 2010 roku -0,04 [-0,14; 0,04], pomiary ciała 0,06 [-0,08; 0,20], samoopis 0,37 [0,29; 0,45], zachowanie 0,39 [0,28; 0,51], poza wysoka wobec kontroli 0,02 [-0,12; 0,16], niska wobec kontroli -0,22 [-0,38; -0,06], bez historyjki maskującej 0,48 i z nią 0,30, ta sama osoba w obu pozach 0,80 i różne osoby 0,29, plan zarejestrowany 0,12 i niezarejestrowany 0,38; Gronau i in. (2017), mediana rozkładu a posteriori z 95-procentowym przedziałem, wszyscy 0,22 [0,09; 0,34], bez osób znających efekt 0,18 [0,03; 0,33], czynnik Bayesa 33,1 i 3,1. Przy zachowaniu u Körnera i in. (2022) korekty na niepublikowane wyniki dają od -0,26 do 0,14. Strona nie zapisuje odpowiedzi.