Heurystyki i błędy poznawcze · Efekty, które nie przetrwały

Obronił się częściowo

Uśmiechnij się, a poczujesz się lepiej. Czy na pewno? Badanie z długopisem w zębach z 1988 roku trafiło do podręczników. Potem sprawdzało je 17 laboratoriów, a później projekt z udziałem 3878 osób z 19 krajów.

Studenci trzymali w ustach flamaster i oceniali, jak zabawne są komiksy.

Uczestnicy myśleli, że badanie dotyczy wykonywania zadań częściami ciała, których zwykle się do tego nie używa. Jedni trzymali flamaster w zębach, co wymusza na twarzy coś na kształt uśmiechu, drudzy w wargach, co uśmiech blokuje, a trzeci w ręce. Ci z flamastrem w zębach uznali komiksy za najzabawniejsze. Wynik stał się klasycznym dowodem na mimiczne sprzężenie zwrotne, czyli na to, że ułożenie twarzy wpływa na to, co czujemy. Zanim przeczytasz, co stało się z nim później, obstaw wyniki kolejnych sprawdzianów.

Cztery zakłady o wyniki badań. Odpowiedzi zostają w Twojej przeglądarce i nigdzie nie trafiają. Możesz też od razu czytać dalej, ale tekst niżej zdradza wynik.

?
Kształty są umowne.

W skrócie

Czym jest mimiczne sprzężenie zwrotne?

To pomysł, że ułożenie twarzy zwrotnie wpływa na przeżywane emocje, na przykład że uśmiech, nawet przybrany na polecenie, poprawia nastrój. Ogólna wersja tego pomysłu obroniła się w dużym badaniu, ale efekt jest mały, mniej więcej taki jak po obejrzeniu kilku miłych zdjęć. Słynna wersja z długopisem w zębach nie powtórzyła się w 17 laboratoriach, a w dużym badaniu z 2022 roku dała najsłabszy wynik ze wszystkich sposobów wywołania uśmiechu.

Tu kryje się opis efektu. Zdradza wynik zakładów, więc najpierw obstaw albo odkryj go od razu.

Obstaw wynik
  • W badaniu z 1988 roku na 92 studentach komiksy oceniane z flamastrem w zębach dostały średnio 5,14 punktu na skali od 0 do 9, a z flamastrem w wargach 4,32.
  • Powtórzenie w 17 laboratoriach z 2016 roku, z udziałem 1894 osób, dało różnicę 0,03 punktu. W żadnym laboratorium wynik nie był wyraźnie zgodny z oryginałem.
  • Jeden szczegół mógł mieć znaczenie. W powtórzeniach uczestników nagrywała kamera. W badaniu z 2018 roku bez kamery efekt wrócił, a z kamerą zniknął, choć to badanie było za małe, żeby rozstrzygnąć sprawę.
  • Projekt Many Smiles z 2022 roku objął 3878 osób z 19 krajów. Naśladowanie uśmiechniętych twarzy i uśmiech na polecenie podnosiły zadowolenie, a długopis w zębach prawie wcale.
  • Mózg badano w kilku małych badaniach, w których toksyna botulinowa unieruchamiała mięśnie marszczące brwi. Ich wyniki nie układają się w jeden obraz.

Mimiczne sprzężenie zwrotne

Co wyszło w 17 laboratoriach? Różnica między długopisem w zębach i w wargach wyniosła 0,03 punktu na skali od 0 do 9. W oryginale było to 0,82.

W 2016 roku 17 laboratoriów z kilku krajów powtórzyło pierwsze badanie z 1988 roku według jednego, wcześniej uzgodnionego i sprawdzonego planu. Instrukcje wyświetlał film na ekranie, żeby eksperymentator jak najmniej rozmawiał z uczestnikami. Komiksy z serii The Far Side Gary'ego Larsona, takiej samej jak w oryginale, wybrano wcześniej tak, żeby były średnio zabawne. Uczestnicy oceniali, jak bardzo komiksy ich rozbawiły, czyli odpowiadali na pytanie z drugiego badania z 1988 roku. Do analizy weszły 1894 osoby.

Z długopisem w zębach rozbawienie wypadło średnio o 0,03 punktu wyżej niż z długopisem w wargach, a przedział ufności sięgał od -0,11 do 0,16 punktu. W pierwszym badaniu z 1988 roku różnica wynosiła 0,82. W 9 laboratoriach z 17 wynik szedł w kierunku zgodnym z oryginałem, a w pozostałych 8 nie, czyli mniej więcej tak, jak przy rzucie monetą. W żadnym laboratorium różnica nie była tak duża jak w 1988 roku i w żadnym przedział ufności nie leżał w całości powyżej zera. Autorzy podkreślili jednak, że ich wynik nie obala ogólniejszej hipotezy mimicznego sprzężenia zwrotnego.

pierwsze badanie z 1988 roku0,82punktu różnicy
17 laboratoriów w 2016 roku0,03punktu różnicy
Różnica średnich ocen przy pisaku w zębach i w wargach, na skali od 0 do 9. Pierwsze badanie z 1988 roku objęło 92 osoby w trzech grupach i pytało, jak zabawne są komiksy. Powtórzenie z 2016 roku objęło w analizie 1894 osoby, pytało o rozbawienie i użyło nowo dobranych komiksów oraz kamery, więc porównanie jest przybliżone.
Po zakładach w tym miejscu pojawią się Twoje typy obok wyniku.

Co zmieniło się wobec oryginału? Komiksy, pytanie, instrukcje z filmu i kamera skierowana na twarz

Autorzy powtórzenia sami wymienili cztery odstępstwa: nowo dobrane komiksy, minimum kontaktu z eksperymentatorem, pytanie o rozbawienie zamiast o to, jak zabawne są komiksy, oraz kamerę. Eksperymentator po próbnym zadaniu włączał kamerę i wychodził. Nagrania służyły do sprawdzenia, czy uczestnicy trzymali długopis tak, jak trzeba. Fritz Strack, pierwszy autor oryginału, w komentarzu do powtórzeń wskazał właśnie kamerę. Według badań nad samoświadomością kamera kieruje uwagę na siebie, a to może zagłuszać wewnętrzne odczucia i tłumić reakcje emocjonalne.

Czy ktoś zbadał, co robi kamera? W 2018 roku zespół Toma Noaha z Uniwersytetu Hebrajskiego sprawdził to wprost. 200 osób mówiących po hebrajsku przeszło tę samą procedurę z komiksami po hebrajsku, połowa przy kamerze ustawionej na wprost twarzy, połowa bez niej. Kamera w rzeczywistości niczego nie nagrywała. Po wykluczeniach do analizy weszło 166 osób.

Bez kamery średnie ocen wyniosły 5,75 przy długopisie w zębach i 4,92 przy długopisie w wargach, na skali od 0 do 9. Z kamerą było to 5,21 i 5,15, czyli różnica w granicach przypadku. W każdej z czterech grup było około 40 osób.

rzut monetą, 50 0 100
osoba z długopisem w zębach oceniała wyżej, około 66 na 100
W obu wersjach ta sama procedura, różni się tylko obecność kamery.
Noah i in. (2018), 166 osób w analizie. Liczba mówi, w ilu przypadkach na 100 losowa osoba z długopisem w zębach oceniała wyżej niż losowa osoba z długopisem w wargach. Linia przerywana to 50 na 100, czyli brak efektu.

Bez kamery efekt wrócił, a z kamerą zniknął. Kluczowy test, czy kamera naprawdę zmienia wynik, dał jednak p = 0,051 w teście jednostronnym, czyli tuż nad progiem istotności. Sami autorzy piszą, że do tego testu ich badanie miało zdecydowanie za mało osób.

A sam uśmiech, bez długopisu? W 2022 roku sprawdzono trzy sposoby na 3878 osobach z 19 krajów

Kto prowadził to badanie? Projekt Many Smiles zebrał badaczy, którzy w efekt wierzyli, takich, którzy w niego wątpili, i takich bez wyrobionego zdania. Wśród autorów był sam Fritz Strack. Uczestników zebrało 26 zespołów badawczych, a z powodu pandemii wszystko odbywało się przez internet, przy własnym komputerze. Ludzie robili kilka prostych zadań ruchowych przeplatanych rachunkami. W dwóch z tych zadań przez pięć sekund przybierali minę uśmiechniętą albo obojętną, a potem oceniali, ile czują zadowolenia, na skali od 1 do 7. Każdy dostał jeden z trzech sposobów. Jedni naśladowali zdjęcia uśmiechniętych osób, drudzy na polecenie unosili kąciki ust w stronę uszu i podnosili policzki, a trzeci trzymali długopis w zębach albo w wargach. Kamery nie było.

Naśladowanie i uśmiech na polecenie podnosiły zadowolenie o 0,49 i 0,40 punktu. Długopis w zębach dał 0,04 punktu, a analiza bayesowska wskazała umiarkowane dowody na brak efektu. Gdy autorzy złagodzili kryteria wykluczania uczestników, długopis dał już wyraźny wynik, 0,14 punktu. Taką wersję analizy z góry uznali jednak za mniej rygorystyczną. W podsumowaniu napisali, że ich wyniki nie dają jednoznacznego dowodu na efekt długopisu, za to dają mocne dowody, że pełny albo częściowy uśmiech potrafi wzmocnić, a nawet wywołać uczucie zadowolenia.

Jak to się stało, że jedno badanie z długopisem stało się dowodem na wpływ twarzy na emocje?

Skąd się wziął

Dlaczego ktoś wkładał ludziom długopis do ust? Żeby wywołać uśmiech tak, by nikt nie zorientował się, że się uśmiecha.

Czy pomysł, że twarz wpływa na uczucia, jest nowy? Jest znacznie starszy niż badanie z długopisem. Fritz Strack, Leonard Martin i Sabine Stepper odwoływali się do Karola Darwina, który pisał, że okazywanie emocji na twarzy może je wzmacniać, a jej powstrzymywanie osłabiać, i do Williama Jamesa, według którego ruch ciała może uczucie wręcz wywołać. Wcześniejsze badania prosiły ludzi o konkretną minę albo układały im mięśnie twarzy pod pretekstem, na przykład przyklejając elektrody, a badani mogli się domyślić, o jaką minę chodzi. Wtedy nie dało się wykluczyć, że raportują to, czego się po nich spodziewano.

Długopis miał to obejść. Studenci z University of Illinois dostawali flamaster o średnicy 12 milimetrów i słyszeli, że badanie dotyczy wykonywania zadań częściami ciała, których zwykle się do tego nie używa, tak jak robią to osoby z niepełnosprawnością. Jedna grupa trzymała flamaster w wargach, co napina mięsień okrężny ust i nie pozwala się uśmiechnąć. Druga trzymała go w zębach, bez dotykania wargami, co napina mięśnie używane przy uśmiechu. Trzecia trzymała go w ręce, której nie używa do pisania. Uczestnicy łączyli cyfry, podkreślali samogłoski, a potem z flamastrem w tej samej pozycji oceniali cztery komiksy z The Far Side, od 0, czyli wcale nie zabawne, do 9, czyli bardzo zabawne.

4,32flamaster w wargach, uśmiech zablokowany
4,77flamaster w ręce, której się nie pisze
5,14flamaster w zębach, uśmiech wymuszony

Wynik ułożył się dokładnie tak, jak przewidywali autorzy. Wszystkie cztery komiksy wypadły najgorzej przy wargach, a trzy z czterech najlepiej przy zębach. Autorzy sami napisali, że efekt był mały, ale powtarzał się przy kolejnych komiksach. W rozmowach z 12 osobami podobnymi do uczestników żadna nie odgadła celu badania, nawet gdy usłyszała, że prawdziwy cel jest inny niż podany.

Czy zabawny komiks i rozbawienie to to samo? W drugim badaniu, na 83 studentach w Mannheim, autorzy rozdzielili te dwie rzeczy. Jedno pytanie dotyczyło tego, jak zabawny jest komiks, drugie tego, jak bardzo rozbawił uczestnika. Gdy flamaster tkwił w ustach już podczas oglądania, osoby z flamastrem w zębach deklarowały większe rozbawienie, choć same komiksy nie wydawały im się zabawniejsze. Różnica w rozbawieniu była istotna w teście jednostronnym, czyli takim, który z góry zakłada kierunek wyniku.

Wynik zyskał wielki wpływ właśnie dlatego, że uczestnicy nie wiedzieli, że się uśmiechają. Wydawało się, że to wyklucza zgadywanie oczekiwań badaczy. Strack sam zaproponował to badanie do powtórzenia w wielu laboratoriach, bo, jak pisał, potwierdzały je liczne badania jego zespołu i innych zespołów.

Co pokazały kolejne sprawdziany?

Powtórzenia

Co zostało z wyniku po kolejnych sprawdzianach? Długopis dawał efekt w małych badaniach, a w dużym powtórzeniu nie dał prawie nic. Mały efekt mimiki na emocje zostaje w metaanalizie.

Każdy punkt niżej mówi, w ilu przypadkach na 100 losowa osoba z wymuszonym uśmiechem oceniała wyżej niż losowa osoba z zablokowanym uśmiechem albo z obojętną miną. Kreska pokazuje przedział podany w pracy albo wyznaczony z danych w niej podanych. Wyjątkiem jest metaanaliza, która łączy różne miny i emocje. Przerywana linia to 50 na 100, czyli brak efektu.

Badanie lub zestawienieNa 100
  1. 1872 i 1890. Karol Darwin pisze, że wyraz twarzy może wzmacniać emocję, a William James, że ruch ciała może ją wywołać. Do obu myśli odwołują się autorzy badania z 1988 roku.
  2. 1988. Strack, Martin i Stepper: dwa badania z flamastrem w ustach, 92 osoby w USA i 83 w Niemczech.
  3. 2016. Powtórzenie w 17 laboratoriach, 1894 osoby w analizie, różnica 0,03 punktu. W tym samym numerze czasopisma Strack wskazuje kamerę, dobór uczestników i komiksy sprzed 30 lat.
  4. 2018. Zespół Noaha: bez kamery efekt wrócił, z kamerą zniknął, ale na 166 osobach różnica między wersjami nie była rozstrzygająca.
  5. 2019. Metaanaliza Nicholasa Colesa, Jeffa Larsena i Heather Lench: 286 wyników ze 138 badań, mały efekt mimiki na emocje, bez różnicy między badaniami, w których uczestnicy wiedzieli o nagrywaniu, a tymi, w których nie wiedzieli.
  6. 2022. Many Smiles: 3878 osób z 19 krajów. Naśladowanie uśmiechu i uśmiech na polecenie działają, długopis prawie wcale.
  7. 2022 i 2023. Zespół Colesa w sześciu eksperymentach z 29 krajów: efekt pojawia się nawet u osób, którym powiedziano, że uśmiech nic nie zmienia.
  8. 2023. Hans Phaf i Mark Rotteveel proponują, że efekt wzmacnia obecność innych ludzi, i zachęcają do sprawdzenia tego w nowych eksperymentach.
1894 Tyle osób weszło do analizy powtórzenia w 17 laboratoriach z 2016 roku. W pierwszym badaniu z 1988 roku były to 92 osoby.

Skoro ogólny efekt istnieje, dlaczego zawiódł akurat długopis?

Dlaczego długopis zawiódł

Czy winna była kamera, czy sam długopis? Kamera jest najczęściej przywoływanym wyjaśnieniem, ale inne dane go nie wspierają. Coraz więcej wskazuje na to, że długopis po prostu słabo wywołuje uśmiech.

Co zarzucił powtórzeniu autor oryginału? Strack w komentarzu z 2016 roku wymienił cztery zastrzeżenia. Po pierwsze, większość uczestników powtórzeń pochodziła z puli studentów psychologii, a badanie z długopisem omawia się w podręcznikach. W 14 laboratoriach, które badały studentów psychologii, efekt wyszedł średnio zerowy, a w trzech, które sięgnęły po inne osoby, mały i zgodny z oryginałem. Po drugie, komiksy The Far Side były znakiem lat 80. i mogły bawić inaczej 30 lat później. Po trzecie, kamera. Po czwarte, wskazał nietypowy układ wyników, w którym większe badania dawały większe efekty, choć ten związek był nieistotny (p = 0,069).

W samym raporcie autorzy powtórzenia pisali, że ktoś, kto podejrzewa, że wynik zmienia jakiś szczegół procedury, powinien to najpierw pokazać w badaniu zaplanowanym i zarejestrowanym z wyprzedzeniem, zanim uzna różnicę za wyjaśnioną. Badanie Noaha było właśnie takim zarejestrowanym sprawdzianem, ale okazało się za małe do rozstrzygnięcia.

Ten ostatni punkt dotyczy pierwszego badania z 1988 roku, w którym ludzie oceniali, jak zabawne są komiksy, czyli wydawali ocenę bodźca. Zespół Colesa przypomina, że hipoteza mimicznego sprzężenia zwrotnego dotyczy przede wszystkim przeżywanych emocji, a ocenianie bodźców to jej późniejsze rozszerzenie. Powtórzenie z 2016 roku pytało jednak już o rozbawienie, czyli o przeżywaną emocję, więc stronniczość publikacji w ocenach bodźców nie tłumaczy jego wyniku.

0 z 17

Laboratoriów z wyraźnym efektem

W żadnym przedział ufności nie leżał w całości powyżej zera. Kierunek zgodny z oryginałem miało 9.

0,051

Test wpływu kamery

Wartość p w teście jednostronnym w badaniu Noaha i in. z 2018 roku, tuż nad progiem istotności.

2,98 i 4,15

Na ile mina przypominała uśmiech

Długopis w zębach i naśladowanie zdjęć, skala od 1 do 7, Many Smiles.

Mózg i ciało

Co dzieje się w mózgu, gdy twarz nie może się poruszyć? Tę możliwość daje toksyna botulinowa, która czasowo unieruchamia mięsień marszczący brwi. Badania są nieliczne, małe i dotyczą mięśnia marszczącego brwi, nie mięśni uśmiechu.

Gdy ktoś się uśmiecha na polecenie, mózg wysyła polecenie do mięśni, a mięśnie i skóra odsyłają do mózgu sygnał zwrotny. Zwykłe badania nie oddzielą jednego od drugiego. Toksyna botulinowa, znana z zabiegów kosmetycznych, blokuje przekazywanie sygnału z nerwu do mięśnia. Mózg wysyła polecenie zmarszczenia brwi, ale mięsień się nie kurczy, więc sygnał zwrotny z tej części twarzy słabnie. Dlatego badacze nazywają taki zabieg odwracalnym uszkodzeniem.

Naśladowanie gniewnej miny 38 kobiet w dwóch grupach

Zespół Andreasa Hennenlottera losowo podzielił 38 kobiet, które i tak miały przejść zabieg na zmarszczki między brwiami. Połowę badano w skanerze fMRI przed zabiegiem, a połowę dwa tygodnie po nim. W skanerze oglądały twarze gniewne i smutne albo je naśladowały. Przy naśladowaniu gniewnych twarzy kobiety po zabiegu miały słabszą aktywność lewego ciała migdałowatego, struktury ważnej dla emocji. Słabsza była też współpraca ciała migdałowatego z obszarami pnia mózgu, które sterują reakcjami ciała przy emocjach. Autorzy uznali, że podczas naśladowania min sygnał zwrotny z twarzy zmienia pracę ośrodków emocji w mózgu.

Patrzenie na cudzą złość 7 kobiet, trzy pomiary

Zespół Justina Kima badał kobiety przed zabiegiem, w czasie działania toksyny i około roku później, gdy działanie już minęło. Przed zabiegiem prawe ciało migdałowate reagowało silniej na gniewne twarze niż na radosne. W czasie działania toksyny ta różnica znikła, a po ustąpieniu działania wróciła. Obie różnice, przed zabiegiem i po ustąpieniu działania, były istotne tylko w teście jednostronnym. Do końca badania dotrwało jednak tylko 7 z 10 kobiet, a grupy porównawczej z pozorowanym zastrzykiem nie było. Autorzy nazywają swoje wyniki wstępnymi.

Ten sam pomysł, inny wynik 10 kobiet, badanie pilotażowe

W 2023 roku zespół Shauny i Craiga Starków przebadał 10 kobiet przed zabiegiem i dwa do trzech tygodni po nim, przy oglądaniu twarzy radosnych i gniewnych. Po zabiegu aktywność lewego ciała migdałowatego wzrosła, i to przy obu rodzajach twarzy. Badanie nie wykazało, żeby zmiana zależała od tego, czy twarz była gniewna, czy radosna. Autorzy nazywają badanie pilotażowym.

38kobiet w badaniu z losowym podziałem, naśladowanie twarzy
7 i 10kobiet w dwóch badaniach patrzenia na twarze
brwiwszystkie trzy badania unieruchamiały mięsień marszczący brwi, nie mięśnie uśmiechu

Ostrożność jest tu konieczna. Wszystkie trzy badania dotyczą mięśnia marszczącego brwi, a nie mięśni uśmiechu. Są małe, a dwa ostatnie dają wyniki, które nie układają się w jeden obraz. W Many Smiles nie miało też znaczenia, jak bardzo ktoś na co dzień zwraca uwagę na sygnały z własnego ciała.

Co z tego wszystkiego wynika dla kogoś, kto chce poprawić sobie nastrój?

Co zostało

Czy warto uśmiechać się na siłę? Uśmiech podnosi nastrój mniej więcej tak, jak obejrzenie kilku miłych zdjęć. To prawdziwy efekt, ale mały.

Mogłoby się intuicyjnie wydawać, że skoro wymuszony uśmiech działa w laboratorium, wystarczy uśmiechać się do lustra każdego ranka. Autorzy Many Smiles porównali swój wynik z czymś zwyczajnym. Połowa uczestników podczas min oglądała miłe zdjęcia, na przykład psów, kwiatów, kociąt i tęczy, i to podnosiło zadowolenie mniej więcej tak samo jak uśmiech. Nikt nie traktuje oglądania miłych zdjęć jak poważnej metody poprawy samopoczucia, dlatego wielu, choć nie wszyscy autorzy uważają, że uśmiech nią raczej nie zostanie. Dopuszczają, że małe efekty mogą się z czasem sumować. Uśmiech nie zmniejszał też złości ani niepokoju.

Czy to nie jest po prostu efekt oczekiwań? Oczekiwania nie tłumaczą w całości tego, że uśmiech poprawia nastrój. W Many Smiles efekt był większy u osób, które lepiej domyślały się celu badania, ale pojawiał się też u tych, które go nie znały. Zespół Colesa sprawdził to jeszcze inaczej, w sześciu eksperymentach w 29 krajach, z udziałem 995 osób. Części uczestników mówiono, że badacze spodziewają się, że uśmiech nie zmieni nastroju. Inni sami w efekt nie wierzyli. Uśmiech i tak podnosił im zadowolenie, choć słabiej niż osobom, które w efekt wierzyły albo słyszały, że badacze na niego liczą.

A botoks na depresję? Wyniki są obiecujące, ale trudno je oddzielić od oczekiwań

Skoro zmarszczenie brwi ma wzmacniać smutek i złość, unieruchomienie tego mięśnia mogłoby łagodzić depresję. Metaanaliza z 2020 roku zebrała pięć badań z losowym przydziałem i placebo, z udziałem 417 osób z depresją. Po zastrzyku toksyny objawy słabły wyraźnie bardziej niż po zastrzyku placebo. Autorzy metaanalizy sami jednak zaznaczają, że trudno ukryć przed pacjentem, co dostał, bo toksyna zmienia wygląd twarzy, więc efekt mógł zostać zawyżony. Zespół Colesa dodaje, że placebo to w tych badaniach sól fizjologiczna, która mięśni nie unieruchamia, i że wyniki jego badań nad oczekiwaniami wzmacniają tę wątpliwość.

Sprawdź na sobie Dwie miny po pięć sekund, około pół minuty

Ćwiczenie odtwarza wersję z Many Smiles, w której uśmiech przybiera się na polecenie, bez wzoru. Kolejność min jest losowa. Po każdej ocenisz, ile czujesz zadowolenia, na takiej samej skali od 1 do 7.

Usiądź wygodnie. Przed każdą miną zobaczysz polecenie i przycisk „Zaczynam”, a potem pięciosekundowe odliczanie.

0,49 i 0,40

Naśladowanie i uśmiech na polecenie

O tyle punktów na skali od 1 do 7 rosło zadowolenie w Many Smiles po uśmiechu wobec obojętnej miny.

0,30

Miłe zdjęcia

O tyle rosło zadowolenie u osób, które podczas min oglądały zdjęcia zwierząt i kwiatów, wobec osób bez zdjęć. Analiza bayesowska nie rozstrzygnęła tego wyniku.

0,04

Długopis w zębach

Wynik w granicach przypadku, z umiarkowanymi dowodami na brak efektu.

Czy Twoi znajomi obstawią lepiej? Sprawdź, zanim przeczytają tę stronę.

O co spierają się badacze

Czy długopis w zębach w ogóle działa? Zależy od tego, kogo zostawić w analizie. Spór o kamerę i o obecność innych ludzi też jest otwarty.

Many Smiles nie zamknął sprawy długopisu. W analizie zaplanowanej z góry, z bardzo surowymi wykluczeniami, długopis dał umiarkowane dowody na brak efektu. Z łagodniejszymi kryteriami dał mocne dowody na mały efekt. Zespół zaznacza, że prawie połowę uczestników wykluczono za jakikolwiek ślad domysłu, o co chodzi w badaniu, bo dwie osoby oceniające musiały zgodnie uznać uczestnika za zupełnie nieświadomego. Autorzy przyznają, że taki podział mógł być wyjątkowo surowy.

Czy kamera znosi efekt? To druga sporna sprawa. Według badania Noaha znosi, ale było ono za małe, żeby to rozstrzygnąć. W metaanalizie Colesa nie było różnicy między badaniami, w których uczestnicy wiedzieli o nagrywaniu, a tymi, w których nie wiedzieli. W Many Smiles kamery nie było, a długopis i tak wypadł słabo. Phaf i Rotteveel idą w przeciwną stronę niż Strack. Twierdzą, że obecność innych osób może efekt wzmacniać. Ich wstępna analiza wcześniejszych badań, w których mimikę zmieniano niejawnie, była zgodna z tym pomysłem. Sami nazywają wniosek tymczasowym i proponują eksperymenty, które zmieniałyby obecność innych ludzi wprost.

Trzecia sprawa to oczekiwania. Gdy uczestnicy wiedzą, o co chodzi, efekt rośnie. Prace zespołu Colesa pokazują, że oczekiwania go nie tłumaczą w całości, ale przy badaniach, w których nie da się ukryć, co robi się z twarzą, na przykład przy botoksie, ta wątpliwość zostaje.

Źródła i siła dowodów

Na ile to pewne?

Pewność efektu

★★★★★Badacze się spierają. Mały efekt uśmiechu na nastrój potwierdził się w dużym badaniu w 19 krajach, a słynna wersja z długopisem w zębach nie powtórzyła się w 17 laboratoriach.

Ocena stoi na powtórzeniu Wagenmakersa i in. (2016) i na projekcie Many Smiles (Coles i in., 2022), oba zaplanowane i zarejestrowane z góry, na tysiącach osób, oraz na metaanalizie Colesa i in. (2019). Ogólny efekt mimiki na przeżywane emocje jest mały i różni się między badaniami, a w Many Smiles zależał od sposobu wywołania miny. Efekt długopisu w zębach pozostaje sporny. Badanie Noaha i in. (2018) wskazuje kamerę jako możliwą przyczynę, ale miało za mało osób do rozstrzygnięcia.

Co wiemy o mózgu

★★★★★Nieliczne badania, wyniki sprzeczne. Trzy małe badania fMRI z toksyną botulinową dotyczą złości, nie uśmiechu, i nie dają jednego obrazu.

Ocena stoi na badaniu Hennenlottera i in. (2009, fMRI, 38 kobiet z losowym podziałem na grupy). To badanie przyczynowe, ale z grupami po 19 osób, bez zastrzyku pozorowanego i z wynikiem dotyczącym naśladowania gniewnych twarzy. Dwa późniejsze badania patrzenia na twarze, Kima i in. (2014, 7 kobiet) i Starka i in. (2023, 10 kobiet, pilotaż), nie miały grupy z pozorowanym zastrzykiem i dały wyniki, które się ze sobą nie zgadzają. Badań mózgu nad samym uśmiechem w tym kontekście brakuje.

Jak przyznajemy gwiazdki

Spory w skrócie

Bibliografia

  1. Coles, N. A., Gaertner, L., Frohlich, B., Larsen, J. T., & Basnight-Brown, D. M. (2023). Fact or artifact? Demand characteristics and participants’ beliefs can moderate, but do not fully account for, the effects of facial feedback on emotional experience. Journal of Personality and Social Psychology, 124(2), 287-310. https://doi.org/10.1037/pspa0000316 (sześć eksperymentów, 29 krajów, 995 osób; online 2022)
  2. Coles, N. A., Larsen, J. T., & Lench, H. C. (2019). A meta-analysis of the facial feedback literature: Effects of facial feedback on emotional experience are small and variable. Psychological Bulletin, 145(6), 610-651. https://doi.org/10.1037/bul0000194 (metaanaliza, 286 wyników ze 138 badań)
  3. Coles, N. A., March, D. S., Marmolejo-Ramos, F., Larsen, J. T., Arinze, N. C., Ndukaihe, I. L. G., i in. (2022). A multi-lab test of the facial feedback hypothesis by the Many Smiles Collaboration. Nature Human Behaviour, 6(12), 1731-1742. https://doi.org/10.1038/s41562-022-01458-9 (3878 osób z 19 krajów, 1504 w głównej analizie)
  4. Hennenlotter, A., Dresel, C., Castrop, F., Ceballos-Baumann, A. O., Wohlschläger, A. M., & Haslinger, B. (2009). The link between facial feedback and neural activity within central circuitries of emotion: New insights from botulinum toxin-induced denervation of frown muscles. Cerebral Cortex, 19(3), 537-542. https://doi.org/10.1093/cercor/bhn104 (fMRI, 38 kobiet)
  5. Kim, M. J., Neta, M., Davis, F. C., Ruberry, E. J., Dinescu, D., Heatherton, T. F., Stotland, M. A., & Whalen, P. J. (2014). Botulinum toxin-induced facial muscle paralysis affects amygdala responses to the perception of emotional expressions: Preliminary findings from an A-B-A design. Biology of Mood & Anxiety Disorders, 4, Article 11. https://doi.org/10.1186/2045-5380-4-11 (fMRI, 7 kobiet)
  6. McGraw, K. O., & Wong, S. P. (1992). A common language effect size statistic. Psychological Bulletin, 111(2), 361-365. https://doi.org/10.1037/0033-2909.111.2.361 (miara „na 100”)
  7. Noah, T., Schul, Y., & Mayo, R. (2018). When both the original study and its failed replication are correct: Feeling observed eliminates the facial-feedback effect. Journal of Personality and Social Psychology, 114(5), 657-664. https://doi.org/10.1037/pspa0000121 (166 osób w analizie)
  8. Phaf, R. H., & Rotteveel, M. (2024). An audience facilitates facial feedback: A social-context hypothesis reconciling original study and nonreplication. Psychological Reports, 127(6), 3170-3189. https://doi.org/10.1177/00332941231153975 (online 2023)
  9. Qian, H., Shao, F., Lenahan, C., Shao, A., & Li, Y. (2020). Efficacy and safety of botulinum toxin vs. placebo in depression: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Frontiers in Psychiatry, 11, Article 603087. https://doi.org/10.3389/fpsyt.2020.603087 (metaanaliza, 5 badań, 417 osób)
  10. Stark, S., Stark, C., Wong, B., & Brin, M. F. (2023). Modulation of amygdala activity for emotional faces due to botulinum toxin type A injections that prevent frowning. Scientific Reports, 13, Article 3333. https://doi.org/10.1038/s41598-023-29280-x (fMRI, pilotaż, 10 kobiet)
  11. Strack, F. (2016). Reflection on the Smiling Registered Replication Report. Perspectives on Psychological Science, 11(6), 929-930. https://doi.org/10.1177/1745691616674460 (komentarz do powtórzenia)
  12. Strack, F., Martin, L. L., & Stepper, S. (1988). Inhibiting and facilitating conditions of the human smile: A nonobtrusive test of the facial feedback hypothesis. Journal of Personality and Social Psychology, 54(5), 768-777. https://doi.org/10.1037/0022-3514.54.5.768 (dwa badania, 92 i 83 osoby)
  13. Wagenmakers, E.-J., Beek, T., Dijkhoff, L., Gronau, Q. F., i in. (2016). Registered Replication Report: Strack, Martin, & Stepper (1988). Perspectives on Psychological Science, 11(6), 917-928. https://doi.org/10.1177/1745691616674458 (17 laboratoriów, 1894 osoby w analizie)

Zakłady i liczby „na 100”

Pierwszy zakład dotyczy badania 1 Stracka i in. (1988), średnie 4,32, 4,77 i 5,14 na skali od 0 do 9, kontrast liniowy t(89) = 1,85, p = 0,03 (wartość odpowiadająca testowi jednostronnemu). Drugi dotyczy powtórzenia Wagenmakersa i in. (2016), różnica 0,03 [-0,11; 0,16]; jednostronne czynniki Bayesa we wszystkich 17 laboratoriach wskazywały na brak efektu, w 13 wyraźniej niż anegdotycznie. Trzeci dotyczy Noaha i in. (2018): bez kamery t(162) = 2,48, p = 0,01, BF = 8,66, z kamerą t(162) = 0,19, p = 0,85, BF = 0,36, interakcja t(162) = 1,64, p = 0,051 jednostronnie. Czwarty dotyczy Many Smiles (Coles i in., 2022), różnica średnich na skali od 1 do 7: naśladowanie 0,49 [0,36; 0,61], uśmiech na polecenie 0,40 [0,23; 0,56], długopis 0,04 [-0,07; 0,15], BF₁₀ = 0,11-0,17; zdjęcia 0,30 [0,12; 0,48], BF₁₀ = 0,71-1,25. Liczby „na 100” to miara McGrawa i Wonga (1992). Mówi, jak często losowa osoba z jednej grupy ma wynik wyższy niż losowa osoba z drugiej, przy rozkładach normalnych o równej zmienności, i wynika z wielkości efektu d według wzoru 100 × Φ(d/√2). Dla badania z 1988 roku d = 0,49 według Noaha i in. (2018), bez przedziału. Dla powtórzenia z 2016 roku d to różnica średnich i jej przedział podzielone przez średnie odchylenie standardowe 1,51 podane przez Noaha i in. (2018). Dla Noaha i in. d to różnica średnich i jej przedział podzielone przez odchylenie standardowe obu grup z pracy. Metaanaliza z 2019 roku podaje d = 0,20 [0,14; 0,26] dla wszystkich wyników i 0,17 [0,11; 0,23] dla przeżywanych emocji. Strona nie zapisuje odpowiedzi ani ocen z ćwiczenia.