O co spierają się badacze
Czy to cecha ludzi, czy skutek tego, jak prowadzi się badanie? Spór o kubki trwa od 2005 roku.
Charles Plott i Kathryn Zeiler najpierw powtórzyli doświadczenie z kubkami w zwykłej wersji i dostali ten sam wynik. Kupujący oferowali za kubek średnio 1,74 dolara, a sprzedający chcieli 4,72 dolara.
Co się stanie, gdy badanych najpierw dokładnie przeszkoli się w zasadach wyceny? Plott i Zeiler sprawdzili to, zmieniając procedurę. Badani decydowali anonimowo, przeszli szkolenie z tego, jak działa losowanie ceny, i rozegrali płatne rundy próbne na loteriach. Przy takich zasadach ceny kupna i sprzedaży kubka podróżnego się nie różniły. Autorzy uznali, że różnica może wynikać z nieporozumień badanych co do zasad, a nie z samego posiadania.
Andrea Isoni, Graham Loomes i Robert Sugden zwrócili uwagę, że w tym samym badaniu, przy tych samych procedurach, różnica dla loterii nie znikała. Nowe dane tych autorów potwierdziły oba wyniki, brak różnicy dla kubków i jej trwanie dla loterii. Plott i Zeiler odpowiedzieli, że różnicę przy loteriach tłumaczą zmieniające się przekonania o wyniku losowania.
Dietmar Fehr, Rustamdjan Hakimov i Dorothea Kübler powtórzyli procedurę Plotta i Zeiler z intensywnym szkoleniem. Różnica dla kubka się utrzymała, także u osób, które w rundach próbnych ani razu nie wybrały opcji oczywiście gorszej. Nie znaleźli więc potwierdzenia, że to nieporozumienia badanych są głównym źródłem efektu.
Czy oddanie rzeczy po prostu boli bardziej, niż cieszy jej zdobycie? Właśnie tak przez lata tłumaczono ten efekt i nazywano to awersją do strat. Gal Smitizsky, Wendy Liu i Uri Gneezy dodali warunek, w którym badani mieli przedmiot i mówili, ile zapłacą, żeby go zatrzymać. W ich danych nie było śladu awersji do strat, a wyniki pasowały raczej do strategicznego zawyżania ceny przy sprzedaży i zaniżania przy kupnie.
Metaanaliza 35 prac o wycenie loterii pokazała, że ceny sprzedaży są wyraźnie wyższe od cen kupna, ale to one leżały bliżej wartości oczekiwanej loterii. Jej autorzy uznali, że bardziej odbiegają od rachunku kupujący, co nie pasuje do prostego wyjaśnienia przez awersję do strat.
Carey Morewedge i Colleen Giblin zebrali te wyjaśnienia w przeglądzie z 2015 roku. Proponują, że posiadanie zmienia przede wszystkim to, które informacje o rzeczy przychodzą do głowy przy wycenie.